Blask, połysk, lśnienie, rozbłysk. Swoją nową kolekcję haute couture Giorgio Armani ochrzcił "Shine", a ubrania rzeczywiście błyszczały - na gładkich spodniach, zawiązanych pod szyją wstążkach, balowych sukienkach, kompletach w błękicie i bluzkach-chmurkach, długich płaszczach oraz narzutkach z siatki. Te sylwetki to wizualna podróż od czerni i mroku, przez rozbudzający się błękit, po pastelowy fiolet, subtelny róż, beż, aż wreszcie złoto i srebro w całym spektrum błysku. Holograficzne materiały tworzyły wręcz aureolę wokół projektów Armaniego, które migotały na wybiegu i hipnotyzowały. Ta kolekcja to odważny i radosny krok w przyszłość, ale też podsumowanie lekcji wyniesionych z ostatniego półtora roku - znalazło się w niej chociażby piętnaście elementów z pokazanej w styczniu kolekcji Privé, które projektant dopiero teraz mógł zaprezentować na żywo publiczności. Jak widać są ponadczasowe.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.