Odczuwanie szczęścia wymieszane z brakiem kontroli - tak dziś widzi Paryż Giambattista Valli, który w dramatyczny sposób upina cukierkowe tiule swoich sukien i poszerza paletę barw o szarość plus czerń. Te klasycznie już sylwetki przypominają pianę i chmurki, są frywolne, beztroskie i lekkie. Na drugim biegunie widzimy jednak mrok: balowe maxi, garnitury i peleryny, które przypominają nam o trudnych czasach, które - miejmy nadzieję - są już za nami. Jeśli je zaakceptujemy i przyjmiemy do wiadomości, łatwiej będzie nam w przyszłości szukać tego delikatnego różu.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.