Kontrastowa paleta czerni i bieli, proste i długie jak szaty antycznych bogiń sukienki, obszerne spodnie o ciągnących się po ziemi nogawkach, spódnice typu fishtail, nakładane na sylwetkę jak torebki kieszenie w rozmiarze XXL oraz smokingowe marynarki z subtelnymi szczypankami przy rękawach jako wyraz niepodważalnej kompetencji krawieckiej. Ann Demeulemeester balansuje gdzieś na granicy szkolnej poprawności i zamkniętego w bezpiecznych ramach ponadczasowości artyzmu. Trochę tak, jakby w pełni świadomie (miejmy nadzieję) stawiała przed zaproszonymi na pokaz gośćmi pytanie, gdzie kończy się minimalizm, a gdzie zaczyna banał. Jednego belgijskiej projektantce wywodzącej się ze słynnej "Antwerpskiej Szóstki" odebrać jednak nie można: kolekcja na sezon wiosna-lato 2023 to uporządkowana, powściągliwa, miejscami poetycka opowieść o mocno komercyjnym potencjale.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.