Ceremonia zakończenia Igrzysk Olimpijskich 2024
Zakończenie Olimpiady tradycyjnie rozpoczęło się od przeniesienia znicza olimpijskiego. W tym roku tego zaszczytu dostąpił francuski pływak Léon Marchand, który zdobył dla swojego kraju cztery złote krążki.
WIDEO…

Następnie oglądaliśmy wniesienie flag na stadion przez chorążych poszczególnych krajów. Od tego momentu kibice, sportowcy i widzowie przed telewizorami mogli wspólnie odśpiewać kultowe już piosenki Igrzysk w Paryżu.
Potem reprezentacje ponad 260 krajów pojawiły się na stadionie Stade de France, na którym przez ostatnie dni oglądaliśmy lekkoatletycznie zmagania.
Artystyczne zakończenie olimpiady 2024 miało kilka scenariuszy i wiele pogłosek okazało się prawdziwych! Rozpoczęło się akrobatycznym pokazem, który nawiązywał do futurystycznej wizji świata bez igrzysk olimpijskich.

Po spektaklu scenę przejął kultowy francuski zespół Phoenix. Nie zabrakło pełnych wzruszeń i pięknych słów podsumowujących olimpiadę. Głos zabrał m.in. Thomas Bach.
Po symbolicznym przekazaniu flagi olimpijskiej, hymn Stanów Zjednoczonych odśpiewała H.E.R. - pięciokrotna laureatka nagrody Grammy. Po tym wydarzyło się coś, na co wszyscy czekaliśmy!
Tom Cruise zjechał na linie z szczytu Stade de France
Amerykański aktor jest znany ze swojej kultowej roli w filmach "Top Gun" oraz "Top Gun: Maverick". Dzisiejszego wieczoru w stolicy Francji zapewnił widzom wyczyn niczym wprost ze scenariusza uwielbianej produkcji. Tom zjechał ze szczytu Stade de France i wywiózł flagę olimpijską na motorze, dając przedsmak tego, co będzie się działo w Los Angeles.

Red Hot Chili Peppers, Billie Eilish i Snoop Dogg to przedsmak Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles
Choć Red Hot Chili Peppers, Billie Eilish i Snoop Dogg wystąpili dopiero jako namiastka 34. edycji olimpiady, już nie możemy doczekać się sportowych zmagań, które odbędą się na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych.

Od 24 lipca bacznie obserwowaliśmy zmagania sportowe, by doczekać tej wspaniałej chwili - oficjalnego zakończenia igrzysk olimpijskich. Au revoir Paris, hello LA!



























