Korea Południowa przez lata wypracowała własny język kina gatunkowego. Tamtejsze thrillery często łączą brutalną akcję z dramatem społecznym, psychologią bohaterów i nieoczywistymi zwrotami akcji. To właśnie ta mieszanka sprawiła, że produkcje takie jak „Oldboy” Park Chan-wooka, „Zagadka zbrodni” Bong Joon-ho czy „The Chaser” Na Hong-jina zdobyły uznanie widzów daleko poza Koreą.

WIDEO

player placeholder

W ostatnich latach koreańska fala (Hallyu) jeszcze mocniej zaznaczyła swoją obecność na świecie. Sukcesy „Parasite”, „Squid Game” czy kolejnych koreańskich produkcji Netflixa sprawiły, że widzowie coraz chętniej sięgają po historie, które nie podążają utartymi hollywoodzkimi schematami.

Miniserial „Reaktywacja agenta Kima” wpisuje się w ten trend, ale sięga po bardzo klasyczny motyw kina akcji - bohatera z tajemniczą przeszłością, który musi wrócić do dawnego życia, gdy zagrożona zostaje jego rodzina. To historia, która łączy emocje rodzinnego dramatu z tempem rasowego thrillera.

Zobacz także:

O czym jest „Reaktywacja agenta Kima”?

Reaktywacja agenta kima
mat. prasowe

Kim prowadzi spokojne życie i na pierwszy rzut oka wydaje się zwyczajnym mężczyzną. Nikt z jego otoczenia nie wie jednak, że w przeszłości był elitarnym agentem służb specjalnych. Lata temu zostawił za sobą niebezpieczny świat i skupił się na rodzinie.

Wszystko zmienia się, gdy jego córka znika. Kim zostaje zmuszony, by powrócić do dawnych umiejętności i ponownie wejść w rzeczywistość pełną zagrożeń, tajnych operacji i ludzi, którzy nie zapomnieli o jego przeszłości.

Poszukiwania córki szybko zamieniają się w brutalną walkę z czasem. Bohater musi wykorzystać doświadczenie, którego przez lata próbował się wyrzec, jednocześnie mierząc się z konsekwencjami decyzji sprzed lat.

Serial szybko przyciągnął uwagę widzów. W komentarzach pojawiają się opinie, że największym problemem produkcji jest… konieczność czekania na kolejne odcinki. Dla wielu odbiorców historia okazała się na tyle wciągająca, że najchętniej obejrzeliby cały sezon od razu.

So Ji-sub w roli byłego agenta. Aktorzy to plejada gwiazd koreańskich produkcji

Reaktywacja agenta kima
mat. prasowe

Główną rolę w serialu gra So Ji-sub – jeden z najbardziej rozpoznawalnych koreańskich aktorów. W swojej karierze wystąpił w wielu popularnych produkcjach, a widzowie mogą kojarzyć go między innymi z seriali „Oh My Venus”, „My Secret Terrius” czy filmów takich jak „A Company Man”.

Jego bohater łączy w sobie cechy klasycznego bohatera kina akcji i postaci dramatycznej – jest skutecznym agentem, ale przede wszystkim ojcem, który zrobi wszystko, by uratować swoje dziecko.

W obsadzie znaleźli się również aktorzy znani fanom koreańskich produkcji, między innymi Kim Sung-kyu, którego widzowie pamiętają z serialu „Kingdom”, a także Choi Dae-hoon i Yoon Kyung-ho.

Jeśli lubicie „Uprowadzoną” i koreańskie thrillery akcji, ten serial może wam się spodobać

Reaktywacja agenta kima
mat. prasowe

„Reaktywacja agenta Kima” może przypaść do gustu widzom, którzy lubią historie o bohaterach zmuszonych do powrotu do dawnego życia. Fani filmu „Uprowadzona” z Liamem Neesonem znajdą tu podobny motyw - rodzica, który zrobi wszystko, by odzyskać swoje dziecko.

Serial spodoba się również osobom, które cenią koreańskie thrillery takie jak „The K2”, „Bloodhounds” czy „Vincenzo”, gdzie akcja łączy się z dramatem, zemstą i skomplikowanymi relacjami między bohaterami. To propozycja dla widzów, którzy szukają szybkiego tempa, emocji i głównego bohatera z tajemniczą przeszłością.

Ten koreański serial to hit Netflixa. Oceny mówią same za siebie

Reaktywacja agenta kima
mat. prasowe

„Reaktywacja agenta Kima” od premiery zbiera bardzo dobre opinie zarówno w Polsce, jak i za granicą. Na Filmwebie serial oceniany jest na 7,3/10, natomiast w międzynarodowym serwisie IMDb utrzymuje wysoką ocenę 7,8/10. Widzowie chwalą przede wszystkim dynamiczne tempo, efektowne sceny akcji oraz charyzmatyczną kreację So Ji-suba.

Tytuł dostępny jest wyłącznie na Netflixie, gdzie nowe odcinki pojawiają się co tydzień. Jeśli lubicie koreańskie thrillery oraz historie w stylu „Uprowadzonej”, ten serial zdecydowanie warto dodać do swojej listy.