Nie Netflix, nie HBO. Ten nowy kryminał będzie można oglądać wyłącznie w TV
Choć dziś niemal wszystko oglądamy w streamingu, ten kryminał będzie można zobaczyć tylko w telewizji. Jego bohater stracił wzrok, ale nie instynkt śledczego. A to wystarczy, by rozwiązywać sprawy, których inni nie potrafią zamknąć.

W telewizji na wakacje pojawi się nowy, austriacki serial kryminalny - „Niewidomy detektyw”. Akcja rozgrywa się w Wiedniu, a w centrum wydarzeń stoi Alexander Haller - były główny inspektor, który po zamachu z użyciem samochodu pułapki traci wzrok i ukochaną kobietę. Kiedy skazany za atak mężczyzna ucieka z więzienia, Haller wraca do sprawy, tym razem poza systemem, z taksówkarzem Nikolaiem Falkiem u boku.
„Niewidomy detektyw” - nowy serial kryminalny dostępny tylko w TV

W tym kryminale miasto nie jest tylko tłem, ale nerwem opowieści: Wiedeń, elegancki i chłodny jak fasada secesyjnej kamienicy, skrywa brudne zakamarki świata brutalnych przestępstw. To właśnie tam Haller podejmuje decyzję o odejściu z policji po tragedii, która w jednej chwili zabiera mu dotychczasowe życie. Utrata wzroku mogłaby zamknąć każdy rozdział, a jednak tu staje się początkiem kolejnego - bardziej ryzykownego, bo prowadzonego bez odznaki i bez parasola instytucji.
Powrót sprawy po ucieczce skazanego sprawcy uruchamia serię zdarzeń, w których liczy się refleks i upór. Haller, pozbawiony wsparcia dawnych kolegów, wybiera drogę prywatnego śledztwa. Stawka pozostaje osobista i bezlitosna: dotarcie do prawdy o dniu zamachu i rozplątanie historii, która wciąż pulsuje bólem, ale też determinacją. W świecie, gdzie przeciwnicy potrafią zniknąć szybciej niż trop, każde przeoczenie może kosztować więcej niż spokój.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Duet, którego nikt się nie spodziewał, gra o czas i życie

Siłą „Niewidomego detektywa” jest duet zbudowany na kontraście. Haller nie działa sam – do współpracy wciąga Nikolai’a Falka, zwanego Niko: obrotnego taksówkarza z Berlina, który staje się jego „oczami w terenie”. Ten układ ma w sobie napięcie znane z najlepszych opowieści o partnerstwie wbrew okolicznościom: z jednej strony doświadczenie i instynkt śledczego, z drugiej mobilność, spryt i obecność na ulicy.
Ich prywatne dochodzenie prowadzi w głąb świata bezwzględnych przestępców, porwań i morderstw. Z odcinka na odcinek rośnie poczucie wyścigu z czasem, bo tropy nie układają się w wygodną linię, tylko w labirynt. Sprawa okazuje się bardziej skomplikowana, niż można było zakładać na starcie, a lekceważenie niewidomego detektywa przez ludzi, których ściga, zaczyna działać na jego korzyść. To przewaga budowana nie siłą, lecz konsekwencją – i odwagą, by poruszać się po omacku tam, gdzie inni widzą wyłącznie chaos.
„Niewidomy detektyw” - kiedy i gdzie oglądać?

Emisja została rozpisana jasno: premierowy odcinek widzowie zobaczą 10 czerwca o 22:00 na 13 Ulica. Kolejne epizody będą pojawiać się w każdą środę, a finał sezonu zaplanowano na 2 września. Taki rytm sprzyja serialom, które lubią zostawić widza z niedosytem – i z myślą, że prawda rzadko przychodzi od razu, częściej odsłania się warstwami.
W obsadzie znaleźli się: Philipp Hochmair („Konferencja w Wannsee”, „Freud”), Andreas Guenther („Telefon 110”, „Bractwo czerwonej opaski”), Stipe Erceg, Patricia Aulitzy, Jaschka Lämmert, Julia Franz Richter, Sabin Tambrea, Aenne Schwarz oraz Sascha Geršak. Za produkcję odpowiadają Tivoli Film Produktion i Mona Film, światową dystrybucją zajmuje się Seven.One Studios International, a producentami są Thomas Hroch i Gerald Podgornig. To zestaw nazwisk i firm, który zapowiada kryminał skrojony precyzyjnie: z napięciem, mocnym punktem wyjścia i bohaterem, którego nie da się zignorować.

