Srebrna peruka, charakterystyczne okulary i twarz, którą rozpoznają także osoby rzadko odwiedzające galerie. Andy Warhol sam stał się ikoną popkultury, równie rozpoznawalną jak bohaterowie jego prac. Przy tak silnym wizerunku łatwo zapomnieć, że za nim krył się człowiek, którego nie da się opisać wyłącznie przez artystyczne sukcesy. „Pamiętnik Andy’ego Warhola” przygląda się właśnie tej mniej dostępnej stronie jego życia. Punktem wyjścia są opublikowane pośmiertnie dzienniki, pozwalające zestawić publiczną legendę z prywatnymi przeżyciami.

WIDEO…

player placeholder

„Pamiętnik Andy’ego Warhola”. Miłość i życie poza kadrem

Serial prowadzi widzów od dzieciństwa Warhola w Pittsburghu do Nowego Jorku, gdzie rozwijał karierę i współtworzył artystyczne środowisko. Pokazuje jego działalność w różnych dziedzinach: sztuce, filmie, prasie i telewizji. Równolegle opowiada o relacjach, które miały dla niego osobiste znaczenie.

Ważne miejsce zajmują związki z Jedem Johnsonem i Jonem Gouldem. Twórcy przyglądają się bliskości, rozczarowaniom i napięciu między życiem prywatnym a obecnością w świecie sław. Osobny wątek poświęcono przyjaźni i współpracy z Jeanem-Michelem Basquiatem. W tle pojawia się Nowy Jork lat 70. i 80., a także epidemia HIV i AIDS, która dramatycznie zmieniła życie jego społeczności.

Zobacz także:

Dzięki takiej perspektywie nawet widzowie dobrze znający prace Warhola mogą znaleźć tutaj coś nowego. Najciekawsze okazuje się pytanie o to, jak wygląda codzienność osoby, którą wszyscy rozpoznają, choć niewielu naprawdę zna.

Ryan Murphy, Andrew Rossi i głos odtworzony przez AI

Za reżyserię odpowiada Andrew Rossi, a jednym z producentów wykonawczych jest Ryan Murphy. Dokument łączy fotografie, materiały filmowe, fragmenty dzienników i wspomnienia osób z otoczenia artysty. Wśród rozmówców znaleźli się m.in. John Waters i Rob Lowe.

Szczególnym zabiegiem jest narracja wykorzystująca głos Warhola odtworzony za pomocą sztucznej inteligencji. Technologia pozwala usłyszeć wybrane zapiski w brzmieniu przypominającym wypowiedzi artysty. Nie są to jednak archiwalne nagrania, na których sam czyta dzienniki. Rozwiązanie zastosowano za zgodą Fundacji Andy’ego Warhola.

Ten sposób prowadzenia opowieści nadaje jej intymny charakter, a jednocześnie skłania do zastanowienia się nad granicami dokumentalnej rekonstrukcji. Słuchając osobistych słów, widz pozostaje świadomy, że wrażenie bezpośredniego spotkania powstało dzięki współczesnej technologii.

Mariusz Szczygieł poleca „Pamiętnik Andy’ego Warhola”

Dokument zrobił duże wrażenie również na Mariuszu Szczygle. „Kończę oglądać świetny serial dokumentalny «Pamiętnik Andy’ego Warhola» na Netflix — filmową wersję jego dziennika” — napisał reporter na swoim FB. Szczególnie poruszyło go zdanie z piątego odcinka: „Życie przeszło obok mnie”. W ustach człowieka, który stał się ikoną amerykańskiej kultury, inspirował kolejne pokolenia, kochał i był kochany, zabrzmiało ono dla pisarza niemal niewiarygodnie.

„Jeszcze nie wiem, co to ze mną robi. Czy jest pocieszeniem, czy zasmuceniem. A może jednym i drugim jednocześnie?” — zastanawiał się Szczygieł. Wyznanie Warhola skłoniło go także do spojrzenia na własne życie. Swój wpis zakończył osobistą refleksją: „Otóż zasypiam z poczuciem, że życie mnie spotkało, a ja mu nie pozwoliłem przejść na drugą stronę ulicy. I to właśnie jest szczęście”.

Dokument dla ciekawych człowieka stojącego za ikoną

„Pamiętnik Andy’ego Warhola” zainteresuje miłośników sztuki, ale znajomość historii pop-artu nie jest warunkiem udanego seansu. Relacje, ambicje i potrzeba akceptacji dają tej biografii wymiar, który wykracza poza galerie i artystyczne środowisko. To propozycja dla osób lubiących dokumenty pozwalające spojrzeć na znaną postać z bardziej osobistej perspektywy.

Sześć odcinków daje tej historii przestrzeń do wybrzmienia.

„Pamiętnik Andy’ego Warhola” jest dostępny na Netflixie, gdzie miał premierę 9 marca 2022 roku.