Jest coś bardzo charakterystycznego w podejściu Francuzek do urody. Z wiekiem nie porzucają pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, ale też nie traktują każdej zmarszczki jak problemu do natychmiastowego usunięcia. Liczy się ogólna jakość skóry. Właśnie dlatego wybrałam 4 francuskie formuły, które wygładzają cerę, ujędrniają i przywracają jej elastyczność. Nie będę was jednak okłamywać, że jeden kosmetyk w ciągu kilku minut zadziała jak zabieg medycyny estetycznej. To po prostu niemożliwe. Mimo wszystko, jeśli postawimy na regularność, możemy liczyć na widoczne i wyczuwalne efekty wzmocnienia cery. Zaczynajmy! 

Marki wspomniane w poniższym artykule biorą udział w akcji Szaleństwo Zakupów, podczas której w dniach 15-21 października można skorzystać z rabatów sięgających do -75%. Kupony rabatowe znajdziecie na końcu artykułu. 

Embryolisse Lait-Crème Retinol-like – francuski sposób na wygładzenie bez klasycznego retinolu

Embryolisse Lait-Crème Retinol-like jest najbardziej wielozadaniowym kremem z całej czwórki. I właśnie to może spodobać się kobietom, które nie lubią rozbudowanych rytuałów pielęgnacyjnych. Jest to bowiem produkt 5w1: może być kremem nawilżającym, kuracją przeciwzmarszczkową, bazą pod makijaż, maską regenerującą, a nawet balsamem do ciała. W samym sercu jego formuły znajdziemy składnik określany jako roślinny odpowiednik retinolu, pozyskiwany z francuskiej koniczyny łąkowej. Wspiera on produkcję kolagenu w skórze, a co za tym idzie, wygładza ją i ujędrnia. W formule znalazły się również aloes, masło shea i wosk pszczeli, a całość zawiera 97% składników pochodzenia naturalnego.

Zobacz także:

Konsystencja jest bogata i kremowa i właśnie dzięki temu tak dobrze sprawdzi się na cerze, która po 50. roku życia często zaczyna mocniej odczuwać ściągnięcie. Bardzo podoba mi się też sposób, w jaki można wykorzystać ten krem w codziennej rutynie. Rano sprawdzi się jako krem i wygładzająca baza pod makijaż, wieczorem jako bardziej odżywcza warstwa regenerująca. Można też nałożyć go grubiej 2–3 razy w tygodniu i potraktować jak maseczkę.

Clarins Super Restorative – krem na noc dla skóry 50+

Krem kultowej już francuskiej marki Clarins, który doskonale sprawdzi się w pielęgnacji cery dojrzałej. To produkt o bogatszej, mocno kremowej konsystencji, który otula skórę niczym kołderka. W okresie jesiennym to podstawa! Nie chodzi jednak o chwilowe nabłyszczenie twarzy i jej obciążenie, ale o to, żeby rano cera była miękka w dotyku, napięta i wypoczęta wizualnie. Przy regularnym stosowaniu zmarszczki faktycznie wyglądają na płytsze, a skóra jest bardziej jędrna i promienna, jakby przeszła wieloetapową pielęgnację. 

Formuła wykorzystuje m.in. ekstrakt z harongi, który działa podobnie jak retinol, jednak nie podrażnia cery. Dodatkowo ekstrakt z pąków jarzębu domowego zwiększa blask skóry, organiczny ekstrakt z kolcolistu ujędrnia ją i napina, a organiczny ekstrakt z daktylowca poprawia koloryt cery. 

Sephora Collection Lift&Firm – efekt wygładzenia i lekka formuła

Ten krem jest ciekawą propozycją, jeśli szukasz czegoś na dzień, a do tego przystępnego cenowo. Sephora Collection Lift & Firm ma przyjemną, rozpływającą się konsystencję i skupia się przede wszystkim na działaniu nawilżającym i ujędrniającym. W składzie znajdziemy tu niezastąpione peptydy oraz kwas hialuronowy. Pierwsze mają poprawiać wygląd tekstury skóry i zmniejszać widoczność drobnych linii, drugi odpowiada za zwiększenie poziomu nawilżenia i efekt „wypełnionej” cery. I właśnie takie połączenie sprawia, że krem dobrze wpisuje się w potrzeby cery dojrzałej. Zamiast skupiać się wyłącznie na zmarszczkach, sprawia, że skóra jest nawodniona i przez to wyglądała na gładszą.

Co ważne, krem jest przeznaczony do każdego rodzaju skóry, również tej wrażliwej, a jego lekka konsystencja sprawia, że można potraktować go jako wygodny element porannej pielęgnacji. Będzie też doskonały w roli bazy pod makijaż. 

Lancôme Rénergie Collagen+ Lift-Xtend – dla skóry, która straciła jędrność

Na koniec propozycja najbardziej „liftingująca”. Lancôme Rénergie Collagen+ Lift-Xtend Cream to kosmetyk luksusowy, który charakteryzuje się idealnie gładką aksamitną konsystencją, która prędko się wchłania, ale nie znika zaraz po aplikacji. Efekt gęstszej, bardziej sprężystej skóry jest tutaj naprawdę wyczuwalny i zauważalny. Co ważne, krem nie koncentruje się wyłącznie na pojedynczych zmarszczkach. Ma poprawiać ogólną strukturę i kondycję cery, ujędrniać zwiotczałe partie twarzy i szyi (pamiętajmy, że pielęgnacja tego obszaru jest także bardzo ważna) oraz sprawiać, że kontur twarzy będzie delikatnie wymodelowany.

Formuła wykorzystuje m.in. peptyd kolagenowy oraz trójpeptyd miedzi, a także rozpuszczalny kolagen. W składzie znajdziemy również skwalan, glicerynę, betainę i kwas hialuronowy, dlatego krem nie skupia się wyłącznie na efekcie ujędrnienia, ale zapewnia też składniki odpowiadające nawilżenie i regenrację skóry.

Marki wspomniane w poniższym artykule biorą udział w akcji Szaleństwo Zakupów, podczas której w dniach 15-21 października można skorzystać z rabatów sięgających do -75%.

Kupony rabatowe znajdziecie tutaj: