Niektóre seriale starzeją się szybciej niż inne, ale „Sherlock” to jedna z tych produkcji, którą wciąż ogląda się z tą samą przyjemnością co kilkanaście lat temu. Błyskawiczne dedukcje, londyńskie ulice, Moriarty i duet Benedicta Cumberbatcha z Martinem Freemanem sprawiły, że ta wersja historii Arthura Conana Doyle’a stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich seriali ostatnich dekad. Teraz na nadrobienie czterech sezonów zostało niewiele czasu – produkcja właśnie trafiła na listę tytułów, które za chwilę opuszczą popularną platformę streamingową.
WIDEO…
„Sherlock” – detektywistyczny klasyk
Punkt wyjścia pozostaje znajomy: genialny, ekscentryczny Sherlock Holmes poznaje doktora Johna Watsona, byłego lekarza wojskowego. Panowie zostają współlokatorami pod słynnym londyńskim adresem i zaczynają wspólnie rozwiązywać sprawy, z którymi policja nie potrafi sobie poradzić.
Serial swobodnie przetwarza opowiadania i powieści Arthura Conana Doyle’a. Znane motywy dostają współczesną formę, a w kolejnych odcinkach pojawiają się między innymi Irene Adler i największy przeciwnik Sherlocka, profesor Jim Moriarty. Produkcja stawia przy tym nie tylko na kryminalne zagadki, ale też na relację Holmesa i Watsona, która z czasem staje się emocjonalnym centrum całej historii.
Benedict Cumberbatch i Martin Freeman stworzyli jeden z najważniejszych telewizyjnych duetów
Za „Sherlockiem” stoją Steven Moffat i Mark Gatiss, wcześniej związani m.in. z „Doktorem Who”. To oni nadali historii Doyle’a charakterystyczne tempo oraz czarny humor. Benedict Cumberbatch wcielił się w Sherlocka, Martin Freeman zagrał Johna Watsona, a obok nich pojawili się m.in. Andrew Scott jako Moriarty, Una Stubbs jako pani Hudson, Rupert Graves jako Lestrade i sam Gatiss jako Mycroft Holmes.
Serial zdobył również uznanie branży. Odcinek „His Last Vow” otrzymał w 2014 roku siedem nagród Emmy z 12 nominacji. Benedict Cumberbatch zwyciężył jako najlepszy aktor pierwszoplanowy w miniserialu lub filmie telewizyjnym, a Martin Freeman otrzymał statuetkę za rolę drugoplanową. Dodatkowo serial otrzymał wyróżnienie wśród krytyków. Został wyróżniony oceną 9 na IMDb na ponad milion opinii oraz 93 proc. na Rotten Tomatoes za pierwszy sezon.
„Sherlock” znika za 3 dni. To ostatni moment na maraton
„Sherlock” będzie dobrym wyborem dla osób, które lubią kryminały wymagające uwagi, szybkie dialogi i zagadki, w których widz może próbować nadążyć za bohaterem. Dodatkowym atutem jest nietypowy format: większość sezonów składa się z zaledwie trzech około 90-minutowych odcinków, więc każdy z nich przypomina osobny film.
Warto więc nie odkładać seansu na później. 28 września karta serialu informuje, że „Sherlock” opuści abonamentową ofertę za trzy dni, czyli 1 października 2026 roku. Do tego czasu cztery sezony można oglądać w Polsce na Prime Video.