Wybór perfum z tym składnikiem wymaga jednak pewnej odwagi, bo trufla na każdej skórze układa się zupełnie inaczej. Warto wiedzieć, z czym najlepiej się łączy, zanim zdecydujesz się na pełnowymiarowy flakon.

WIDEO

player placeholder

Mroczna klasyka, czyli jak trufla spotyka się z czekoladą

Tom Ford ze swoim kultowym zapachem Black Orchid udowodnił, że trufla potrafi być niezwykle zmysłowa. To nie są perfumy na słoneczny poranek. Na skórze otwierają się ciężko, niemal odurzająco, łącząc ziemisty chłód trufli z gorzką czekoladą, kadzidłem i ylang-ylang. Z czasem zapach gubi początkową ostrość i płynnie przechodzi w gęstą, słodkawą bazę, która trzyma się na nadgarstkach aż do następnego dnia. Wymaga odpowiedniej oprawy i chłodniejszego powietrza, bo w upale może po prostu zmęczyć.

Dla osób, które chcą przetestować ten specyficzny profil zapachowy, ciekawym rozwiązaniem są kompozycje inspirowane, takie jak Truffle od ALT. Fragrances. Rozwój zapachu na skórze przebiega tu bardzo podobnie - całość otwiera się mocnym, egzotycznym uderzeniem, by po chwili osiąść w drzewnych i piżmowych tonach. Ten konkretny kierunek dobrze oddaje duszny, wieczorowy charakter oryginału, pozwalając sprawdzić, czy ziemista słodycz w ogóle ci pasuje.

Zobacz także:
Truffle od ALT. Fragrances.

Ziemista róża w wieczorowym wydaniu

Zupełnie inaczej trufla zachowuje się, gdy połączymy ją z klasycznymi nutami kwiatowymi, co doskonale pokazuje Noir de Noir, również z linii Toma Forda. Zamiast uderzać w nos jadalną słodyczą, zapach skupia się wokół ciemnej, bordowej róży. Trufla gra tu rolę tła, które dociąża kwiaty. Sprawia, że róża nie jest rześka ani mydlana, ale pachnie tak, jakby rosła w wilgotnej, żyznej ziemi.

Na skórze ten zapach układa się znacznie bardziej miękko i romantycznie niż Black Orchid, choć nadal jest to kategoria typowo wieczorowa. Po kilku godzinach noszenia na pierwszy plan wysuwa się wanilia i paczula, a ziemisty chłód trufli jedynie delikatnie przełamuje tę słodycz. To świetny wybór, jeśli lubisz cięższe, kwiatowe kompozycje, ale unikasz zapachów, które są zbyt przytłaczające i dosłowne w swoim kwiatowym wyrazie.

Trufla na co dzień, bez przytłaczającego ciężaru

Jeśli ciężkie, wieczorowe kompozycje to nie twoja bajka, trufla wciąż może znaleźć miejsce w twojej kolekcji. Marka Messinian Spa w swojej wodzie perfumowanej Black Truffle proponuje zupełnie inne, znacznie lżejsze podejście do tego składnika. Tutaj ziemistość została przełamana rześką bergamotką i jasnym drewnem sandałowym, co daje efekt zapachu przestrzennego i zaskakująco łatwego w noszeniu na co dzień.

Black Truffle

Zamiast mrocznej, gęstej aury, dostajemy zapach, który dobrze stapia się ze skórą i nie dominuje otoczenia. Po aplikacji na szyję i nadgarstki szybko wyczujesz ciepłe nuty jaśminu i skóry, które z czasem łagodnieją. To propozycja typu unisex, która świetnie sprawdza się w biurze czy podczas luźniejszego dnia, udowadniając, że trufla wcale nie musi być zarezerwowana wyłącznie na wielkie, wieczorne wyjścia.