Lato zachęca do wychodzenia z domu i spędzania czasu na świeżym powietrzu. Niezależnie od tego, czy wybieramy się na plażę, basen czy zwykły spacer, zawsze powinnyśmy pamiętać o nakładaniu — i regularnym ponawianiu aplikacji — kremu z filtrem. Dzięki temu możemy korzystać z uroków lata bez niepotrzebnego narażania skóry na skutki długotrwałej ekspozycji na słońce.
WIDEO…
Poparzenia, fotostarzenie, a w najpoważniejszych przypadkach także zwiększone ryzyko rozwoju czerniaka — zagrożenia związane z nieodpowiedzialnym opalaniem są powszechnie znane. Jednocześnie nie da się ukryć, że latem wiele osób chce wyglądać na nieco bardziej opalone. Dziś nie trzeba jednak rezygnować z troski o skórę, by uzyskać efekt jak po wakacjach. Na rynku dostępnych jest wiele samoopalaczy, które pozwalają osiągnąć złocisty odcień w zaledwie kilka godzin.
Problem w tym, że stosowanie produktów o natychmiastowym działaniu bywa dość uciążliwe. Najpierw trzeba wykonać peeling, później równomiernie rozprowadzić kosmetyk specjalną rękawicą, a następnie przez pół godziny lub nawet godzinę unikać siadania, ubierania się i właściwie jakiejkolwiek aktywności. Później pozostaje jeszcze prysznic i zmywanie nadmiaru produktu.
Bądźmy szczere: nie każda z nas ma czas i ochotę przechodzić przez cały ten proces, zwłaszcza że końcowy efekt nie zawsze okazuje się satysfakcjonujący. Na szczęście wiele marek dobrze wsłuchało się w potrzeby klientek i stworzyło idealną alternatywę zarówno dla opalania na słońcu, jak i dla ekspresowych samoopalaczy. Mowa o stopniowo brązujących balsamach i mleczkach do ciała. Takie kosmetyki pozwalają uniknąć nagłej, intensywnej zmiany koloru, a jednocześnie nie narażają skóry na szkodliwe promieniowanie UV. Opalenizna rozwija się powoli, dzięki czemu wygląda naturalnie i można łatwo kontrolować jej intensywność.
Szukając najlepszych produktów tego typu, przypomniałam sobie o balsamie, który kilka miesięcy temu poleciła mi mama. Przed chrzcinami szukała kosmetyku, który nadałby jej skórze delikatnie opalony wygląd. W ten sposób trafiła na jeden z tych pielęgnacyjnych hitów, które na stałe zostają w kosmetyczce. Kilka dni później pożyczyła mi go do przetestowania. To była miłość od pierwszego użycia.
Mowa o balsamie do ciała Ecran Miracle Bronze. Łatwa aplikacja i cena wynosząca mniej niż 100 złotych sprawiły, że produkt stał się jednym z moich letnich niezbędników — i wszystko wskazuje na to, że pozostanie nim na długo.

Samoopalający balsam odpowiedni dla skóry wrażliwej
Formuła została wzbogacona o ceramidy, które pomagają wzmacniać barierę ochronną skóry, a jednocześnie zapewniają jej odpowiednie nawilżenie. Kosmetyk ma również łagodzić nadwrażliwość, podrażnienia i zaczerwienienia.
Wśród jego właściwości wymienia się także wspieranie elastyczności skóry. Dzięki temu produkt przypomina klasyczny balsam do codziennej pielęgnacji, ale ma dodatkową zaletę: stopniowo nadaje skórze zdrowy, złocisty odcień. Efekt jest tak naturalny, że można wyglądać, jakby właśnie wróciło się z weekendu nad morzem lub wakacji na wybrzeżu.
Co ważne, balsam nie pozostawia plam na ubraniach. Dzięki właściwościom odżywczym może zastąpić zwykły balsam nawilżający. Potrzeby każdej skóry są jednak inne, dlatego w razie potrzeby po zastosowaniu samoopalacza można bez obaw nałożyć dodatkowy kosmetyk nawilżający. Należy przy tym pamiętać, że produkt nie zastępuje ochrony przeciwsłonecznej. W ciągu dnia nadal konieczne jest stosowanie ulubionego kremu z filtrem SPF 50.
Jedną z największych obaw związanych z samoopalaczami jest ryzyko uzyskania pomarańczowego, nierównego koloru lub nieestetycznych plam. W przypadku tego balsamu nie trzeba się tego obawiać. Połączenie cukrów zawartych w formule pomaga zapobiegać powstawaniu pomarańczowych tonów, a zaawansowana konsystencja ułatwia równomierne rozprowadzenie produktu. Dzięki temu na skórze nie pojawiają się smugi, plamy ani wyraźnie odcinające się ślady.
Jak stosować balsam samoopalający?
Najlepiej nakładać go po prysznicu, na czystą i osuszoną skórę. Peeling nie jest konieczny przed każdą aplikacją, ale warto wykonać go przed pierwszym użyciem, aby uzyskać możliwie najbardziej równomierny efekt.
Balsam należy dokładnie rozprowadzić na całym ciele, zwracając szczególną uwagę na dłonie, łokcie i kolana. Aplikację można powtarzać codziennie aż do uzyskania pożądanego odcienia. Po użyciu trzeba starannie umyć ręce. Aby podtrzymać efekt, wystarczy nakładać produkt co trzy lub cztery dni. W ten sposób można cieszyć się naturalnie wyglądającą opalenizną bez konieczności wielogodzinnego leżenia na słońcu.



























