Duża część fenomenu Kate Moss polega na tym, że nawet najprostsze ubrania potrafi zmienić w obiekty pożądania. W jej wydaniu klasyki garderoby nigdy nie wyglądają zwyczajnie – wystarczy nonszalancki detal albo nieoczywiste zestawienie, by natychmiast nabrały charakteru.

WIDEO

player placeholder

Najlepszym przykładem jest stylizacja, w której 10 września pojawiła się na pokazie Tommy’ego Hilfigera podczas New York Fashion Week. Moss, którą dziś znacznie częściej można zobaczyć w pierwszym rzędzie niż na wybiegu, połączyła swoją niewymuszoną nonszalancję z charakterystycznym dla amerykańskiej marki stylem preppy.

Kate Moss zamienia rurki na „flattering jeans”

Jeszcze kilka lat temu modelka prawdopodobnie sięgnęłaby po obcisłe rurki, które sama pomogła wypromować. Tym razem wybrała jednak „flattering jeans”, czyli luźniejsze spodnie Tommy Hilfiger z wysokim stanem i prostymi nogawkami. Fason miękko układa się na sylwetce, podkreśla talię i optycznie wydłuża nogi, ale nie przylega do nich tak mocno jak powracające do trendów skinny jeans.

Zobacz także:
Kate Moss
Getty Images

Skomponuj podobną stylizację:

To właśnie proporcje sprawiają, że „flattering jeans” wyglądają jednocześnie nowocześnie i ponadczasowo. Są też znacznie łatwiejsze w stylizacji niż ekstremalnie szerokie modele typu baggy. Kate Moss pokazała, że mogą stać się podstawą eleganckiego zestawu, nie tracąc przy tym swobodnego charakteru.

Klasyka w wydaniu Kate Moss

Pozostałe elementy stylizacji również opierały się na dobrze znanych klasykach, którym modelka nadała bardziej zmysłowy charakter. Koszulę z kołnierzykiem i detalem w postaci flagi Tommy Hilfiger pozostawiła częściowo rozpiętą, odsłaniając koronkowy biustonosz. Do przewieszonej przez ramię torebki przywiązała jedwabną apaszkę, a całość uzupełniła okularami pilotkami – jednym ze swoich ulubionych dodatków.

new york, new york september 10: kate moss attends the tommy hilfiger fashion show during new york fashion week at the plaza hotel on september 10, 2026 in new york city. (photo by gilbert carrasquillo/gc images)

Najmocniejszym akcentem były czarne czółenka z wydłużonym noskiem i obcasem o wysokości 10 centymetrów. Szpilki dodały luźnym jeansom elegancji i sprawiły, że prosty zestaw nabrał wieczorowego sznytu.

Najlepsze jeansy z prostymi nogawkami

swobodnie opadają od bioder aż do kostek. Nie opinają ud, ale też nie są tak obszerne jak modele baggy, dlatego zachowują zgrabną linię i pasują do wielu typów sylwetek. Podobne modele znajdziesz w popularnych sieciówkach jak H&M, Reserved czy Mango.

Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.uk