„Skinny scarf” to dodatek, do którego mam szczególny sentyment. Moja mama miała ich całe mnóstwo - od kolorowych wersji na co dzień, po bardziej wieczorowe zdobione koralikami czy eleganckimi frędzlami. W tym sezonie wracam do niego z nostalgią i śladem stylowych Skandynawek zamierzam nosić go wszystkiego, ale przed wszystkim do jesiennego swetra i płaszcza.

WIDEO…

player placeholder

„Skinny scarf” na jesień 2026

Historia „skinny scarves” jest naprawdę długa. Wiele osób kojarzy je przede wszystkim z latami 20. XX wieku, kiedy to uzupełniały eleganckie stylizacje z czarnymi, frędzelkowymi midi i były jednym z charakterystycznych dodatków ówczesnej mody – regularnie pojawiały się także w męskich garderobach. W tym czasie królowały głównie modele z szyfonu czy jedwabiu, które w tym sezonie stają się równie aktualne. Nie bez znaczenia pozostają jednak jedno lub wielokolorowe modele z dzianiny, których największą popularność zapisuje się na erę indie sleaze w latach 2000. i później, kiedy nosiły go między innymi Alexa Chung, Sienna Miller i Kate Moss. Teraz „skinny scarves” można kupić na stronie internetowej H&M w naprawdę przeróżnych odsłonach. Ale to przede wszystkim te sprawiają, że czuję jakbym właśnie przeniosła się w czasie do 2007 roku.

Szyfonowy szalik ze zdobieniami

Cienki i wąski szalik z lekkiego szyfonu z drobnymi zdobieniami w postaci koralików idealnie wpisuje się w powrót estetyki lat 2000. Jest jednocześnie wyrazisty i subtelny. Doskonale odnajdzie się zarówno w eklektycznej, jak i bardziej minimalistycznej szafie. W tym sezonie nosimy go do jeansów, żakietów i gładkich topów.

Zobacz także:

„Skinny scarf” w biało-czarne paski z H&M w stylu scandi-girls

Już podczas zeszłorocznego tygodnia mody w Kopenhadze pojawiał się w ulicznych stylizacjach „cool girls”. Wtedy jego popularność dopiero rosła w siłę. Teraz jest dostępny na wyciagnięcie ręki, więc stworzenie inspirowanych skandynawskim stylem looków nie wymaga specjalnego wysiłku. Co więcej w H&M można go kupić za jedyne 39 zł.

Szalik w stylu Skandynawek
fot. Edward Berthelot / Contributor/GettyImages

Wąski szalik z puszystej dzianiny

Ten aksamitny w dotyku, miękki i puszysty „skinny scarf” wygląda jak rodem wyciągnięty z szafy Sienny Miller. W 2007 roku amerykańska aktorka nosiła go w kolorze głębokiego burgundu, który w tym sezonie również nie traci na aktualności. Jednak tej jesieni zyskuje też mocną konkurencję. It-girls coraz chętniej sięgają po ciepłe modele w odcieniu „corporate grey” – uniwersalnym, a przy tym niezwykle eleganckim. Szarość subtelnie nawiązuje do formalnego charakteru garnituru, jednocześnie nadając całości bardziej swobodny, współczesny charakter.

Sienna Miller scarf
fot. Mark Sullivan / Contributor/GettyImages

Szalik bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, jest szerszy i bardziej luksusowy niż się spodziewałam. Sztuczne futerko miękkie i bardzo miłe w dotyku. czytamy w opiniach na stronie H&M

Jak stylizować „skinny scarf”?

„Skinny scarf” to jeden z tych dodatków, które potrafią całkowicie odmienić prostą stylizację. Wąski szalik możesz przewiązać luźno wokół szyi, zawiązać w niewielką kokardę albo pozwolić, by jego końce swobodnie opadały na ramiona. Możesz też potraktować go jak krawat, przekładając dłuższy koniec nad krótszym, przeciągając go przez pętlę przy szyi i opuszczając z przodu, a następnie delikatnie poluzuj węzeł, by uzyskać nonszalancki, modowy efekt.

Wąski szalik
fot. Claudio Lavenia / Contributor/GettyImages

Wąski szalik
fot. 305pics / Contributor/GettyImages

Wąski szalik doskonale sprawdzi się także jako alternatywa dla paska w talii – dzięki niemu ołówkowa spódnica i klasyczna bluzka zyskają jeszcze bardziej podkreślone proporcje.

Wąski szalik stylizacja
fot. Christian Vierig / Contributor/GettyImages