Dogłębnie uproszona, z maksymalnym ograniczeniem palety kolorystycznej, czysta. Nowa kolekcja Jil Sander bazuje na czerni, brązie i granacie oraz kolorach z zupełnie innego bieguna - rozbielonych beżach, kremach i waniliach, które projektanci marki zmyślnie uzupełniają kroplami pasteli, czerwieni i subtelnych printach florystycznych. Luke i Lucie Meier rozdzielili je między długie marszczone sukienki, miękkie płaszcze, proste komplety i marynarki. Jeśli tęsknicie za Phoebe Philo, estetykę starego Céline i przede wszystkim spuściznę Jil Sander odnajdziecie w każdej sylwetce nowej kolekcji tej marki.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.