Karin Söderlind, Kristina Tjäder i Sofia Wallenstam założyły House of Dagmar, by kultywować dziecictwo swojej zmarłej babci. Ich idea? Tworzenie ubrań wysokiej jakości, które jak koty będą miały przynajmniej kilka żyć, a poza są uniwersalne i czerpią klasyki. W tym roku 90% elementów garderoby z metką marki ma składać się co najmniej w 50% z trwałych tkanin, które mają najmniejszy negatywny wpływ na planetę. Bardzo ważne jest dla marki jest też to, by móc swoimi projektami wspierać kobiety i dodawać im odwagi. W kolekcji znalazły się więc ceglane garnitury, koszule w kolorze rozbielonej cytryny, płaszcze w wersji baby blue, skórzane kurtki podszyte misiem i maksymalnie proste sukienki.

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe

mat. prasowe
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.