Włoski projektant nie wychodzi z formy. W Mediolanie zaprezentował nam spójną i dopracowaną kolekcję, która łączy w sobie sylwetki na czerwony dywan z tymi, które od razu po zejściu z wybiegu mogłyby z powodzeniem wkroczyć na ulice. Armani zaczął pokaz od zabudowanych garniturów w kolorze głebi oceanu i skąpanych w kobalcie tunik. Po chwili pojawiły się suknie - jedne ozdobił tiulowymi obszyciami, przypominającymi rafę koralową, a innym zafundował roślinne aplikacje i printy. Te ostatnie zresztą odnalazły swoje miejsce również na miejskich kurtkach typu bomber, kombinezonach i bluzkach. Projektant poświęcił szczególną uwagę także dodatkom: mikrotorebki, przypominające wodne znaleziska, zestawił z ekscentryczną biżuterią w rozmiarze XXL - siatkami motyli i ważek, kolczykami o fakturze kropli oraz okularami z przejrzystymi jak woda oprawkami.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.