Jesienna moda coraz mocniej skupia się na detalu. Po sezonach zdominowanych przez obszerne bomberki i sportowe wiatrówki do głosu dochodzą kurtki, które nadal są wygodne i nonszalanckie, ale mają bardziej wyrazistą konstrukcję. Jednym z najciekawszych elementów jest właśnie wysoki kołnierz – detal, który kojarzy się trochę z kurtkami technicznymi, trochę z minimalistyczną modą lat 90.
WIDEO…
„Funnel-neck jacket” wpisuje się też w zwrot w stronę praktycznych ubrań o dopracowanej formie. Nie potrzebuje mocnego koloru ani efektownego printu, żeby przyciągać uwagę. Tutaj najważniejsza jest sylwetka.
„Funnel neck” robi całą kurtkę
Charakterystyczny kołnierz miękko otacza szyję albo układa się wysoko pod brodą. Najlepiej współgra z krótkim, lekko pudełkowym fasonem i obszernymi rękawami, dzięki czemu kurtka zachowuje swobodę bomberki, ale wygląda od niej bardziej współcześnie.
Na ulicach Amsterdamu pojawia się już wersja w drobną kratę, zestawiona z białą spódnicą i wysokimi czarnymi kozakami. Zamiast typowo sportowego efektu mamy więc połączenie użytkowej formy z bardziej dopracowanymi elementami garderoby. I właśnie na tym kontraście ten trend zyskuje najwięcej.
Jesienią 2026 nosimy ją zamiast bomberki
Najciekawsze są modele w szarościach, taupe, kremie, khaki i spranych brązach. Równie dobrze sprawdzą się subtelna krata czy melanżowe tkaniny, które dodatkowo odsuwają fason od jego sportowych korzeni.
Taka kurtka nie potrzebuje wielu dodatków – wysoki kołnierz sam staje się najmocniejszym elementem stylizacji. Można nosić ją z szerokimi jeansami i sneakersami, ale równie dobrze z prostą spódnicą, kozakami lub eleganckimi spodniami. Szczególnie dobrze wygląda przy zachowaniu prostych proporcji: krótsza góra plus wydłużony dół.
To jeden z tych mikrotrendów, które nie wymagają budowania garderoby od nowa. Znany fason dostaje jeden charakterystyczny detal – i nagle wygląda jak kurtka stworzona na jesień 2026.