To dekada pełna prostych (dominowały pudełkowe żakiety i ołówkowe spódnice za kolano), ale jednocześnie szykownych i szalenie kobiecych form. W tym sezonie przypomina nam o niej Silvia Venturini, która pomimo wielu nawiązań do tradycji sprawiła, że teraz chcemy patrzeć tylko przyszłość i to z nadzieją, że będzie tak doskonała, jak nowa kolekcja Fendi. Wszystko co zobaczyłyśmy na wybiegu mogłybyśmy znaleźć w naszej szafie nie tylko dziś, ale także za 10 czy 20 lat. Przeskalowane, bufiaste rękawy płaszczy, kardiganów, kombinezonów i marynarek zdominowały jesienno-zimowe show. Na wybiegu pojawiły się także minimalistyczne (ale maksymalnie piękne!) dzianinowe komplety oraz kobiece sukienki pełne przezroczystości i błyszczących detali sprawił, które w zestawieniu ze skórzanymi rękawiczkami i etolami sprawiły, że nowa kolekcja Fendi godna jest kobiety każdej dekady.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.