Lata 60., ptaki i syreny - to pierwsze skojarzenia z ostatnim pokazem Fendi. Jednak nie kroje, a materiał ogrywał tutaj główną rolę. Karl Lagerfeld i Silvia Venturini postanowili zaproponować zupełnie nowe rozwiązanie: materiały nieszlachetne, takie jak postrzępiony szyfon czy gęsto rozmieszczone cekiny, będą udawać futro. Dzięki precyzji wykonania te "podróbki" były praktycznie nie do odróżnienia od naturalnego, które też zresztą pojawiło się na pokazie. Rzeczywistość "fur free" jest czymś, do czego musi powoli dostosowywać się marka - nawet jeśli tak jak Fendi zaczynała od butiku z futrami - jeśli tylko nie chce stracić odbiorców. Skoro nie widać różnicy, to czy jest sens wybierać prawdziwe futra? Projektanci chyba doskonale znają odpowiedź na to pytanie.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.