Marka na miejsce swojego piątego nowojorskiego pokazu wybrała WSA Building przy 161 Water Street, w historycznej dzielnicy finansowej Manhattanu. Surowa, architektoniczna przestrzeń została rozświetlona i oczyszczona z nadmiaru dekoracji, stając się przedłużeniem kolekcji: geometrycznej, precyzyjnej i jednocześnie miękkiej. To właśnie kontrast był jednym z najważniejszych elementów pokazu. Z jednej strony konstrukcja, dyscyplina i krawiecka precyzja, z drugiej – płynność tkanin, połysk, drapowania i dekoracyjne detale przywołujące atmosferę szalonych lat 20. Nad całością czuwała Karin Gustafsson, dyrektorka ds. designu COS, która od lat rozwija charakterystyczny dla marki język nowoczesnego minimalizmu.
WIDEO…

Materiał na bestseller
Na wybiegu pojawiło się 47 looków, a jednym z największych atutów kolekcji były materiały. COS zamiast spektakularnych ozdobników postawił na to, co można zobaczyć, ale przede wszystkim poczuć: dwustronny kaszmir, kożuch, skórę, zamsz, plisowane tkaniny i klasyczne sploty w jodełkę. Kolorystycznie kolekcja pozostaje blisko DNA marki. Dominują czerń, chłodne szarości i granat, którym towarzyszą brązy, beże oraz jeden mocniejszy akcent – nasycony fiolet. Dzięki temu nawet najbardziej klasyczne sylwetki nie wyglądają zachowawczo.


Krawiectwo w ruchu
W damskiej części kolekcji dobrze znanym elementom garderoby nadano bardziej rzeźbiarską formę. Długie płaszcze, wydłużone okrycia, garnitury i dopasowane komplety tworzą coś w rodzaju współczesnego uniformu – eleganckiego, ale pozbawionego korporacyjnej sztywności. Najciekawiej robi się jednak wieczorem. Drapowane sukienki, obniżone talie, nieregularne doły, transparentności, frędzle i delikatne hafty kwiatowe wprowadzają do kolekcji ducha lat 20. Ale nawet glamour pozostaje tu dyskretny.


Uniform na luzie
Męska część kolekcji również opiera się na krawiectwie, ale tym razem jego klasyczne zasady zostały potraktowane zdecydowanie bardziej swobodnie. Dwurzędowe płaszcze i garnitury, prążkowane tkaniny, pagony, szerokie i wąskie spodnie tworzą sylwetkę, która jest jednocześnie elegancka i wygodna. Obok garniturów pojawiają się koszule, kardigany i dzianiny zapinane pod szyją. Stylizacje dopełniają tonalne krawaty, buty typu Derby i loafersy.


W pierwszym rzędzie
Na pokazie pojawiła się mocna obsada gości. W pierwszym rzędzie zasiedli m.in. Lupita Nyong’o, Michelle Williams, Sharon Stone, aktor Dominic Sessa oraz chińska gwiazda K-popu KUN. Na wybiegu z kolei pojawiły się topowe modelki i modele, m.in. Awar Odhiang, Leon Dame, Sara Caballero, Karolina Spakowski czy Malick Bodian. Wszyscy w sylwetkach wystylizowanych przez kultową stylistkę Jane How.




























