Hasła "Smiley", "Cutie" i "Thank You", a do tego falbany, cekiny, koronki, dżety oraz pastelowe kolory. I róże: mnóstwo róż i różu. Tak wizualnie można określić nową kolekcję Blumarine, która sprawia wrażenie słodkiej i skierowanej do dobrze wychowanych dziewcząt. Anna Molinari gra jednak tutaj pozorną grzecznością w stylu Cher Horowitz z "Clueless". Wybiera lamparcie cętki, ale dzikość printu na pierwszy rzut oka łagodzi słomkowym kapeluszem, wiązanym pod szyją na kokardę, a szortom w wersji mini-mini dodaje kwiatowe aplikacje. Ta słodycz - w zwiewnych sukniach i kolorowych kompletach - jest używana z pełną świadomością. W końcu róża, którą z zapałem Blumarine rozrysowywało na wybiegu i dodawało sylwetkom, wygląda uroczo, ale skrywa też kolce.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.