W piątek, 14 sierpnia, widzowie będą mogli przypomnieć sobie „Wilka z Wall Street” na antenie TVN Fabuła. Film Martina Scorsesego miał premierę w 2013 roku, lecz jego sceny nadal krążą w mediach społecznościowych, a występ Leonardo DiCaprio pozostaje jednym z najczęściej wspominanych w całej jego karierze.
WIDEO…
Obok DiCaprio wystąpili Jonah Hill, Margot Robbie, Matthew McConaughey i Kyle Chandler.
"Wilk z Wall Street" - o czym jest?
Film przedstawia inspirowaną faktami historię Jordana Belforta, maklera, który zbudował finansowe imperium. Jego firma Stratton Oakmont zarabiała fortunę na agresywnej sprzedaży akcji o wątpliwej wartości. Sukces przyniósł Belfortowi luksus, władzę i przekonanie, że nie obowiązują go żadne zasady.
DiCaprio gra Belforta z energią, która niemal rozsadza ekran. Bohater jest chciwy, narcystyczny i pozbawiony skrupułów, a jednocześnie ma magnetyczną charyzmę. Potrafi przemawiać do pracowników jak przywódca sekty i przekonać ich, że oszustwo jest drogą do sukcesu.
Aktor pokazuje również talent komediowy. Scena, w której odurzony Belfort próbuje dostać się do samochodu, przeszła do historii kina. Za tę rolę DiCaprio otrzymał Złoty Glob i nominację do Oscara. Film zdobył łącznie pięć nominacji do nagród Akademii.
Film, który nadal wywołuje dyskusje
Scorsese opowiada historię w zawrotnym tempie. Dynamiczny montaż i zwroty bohatera do kamery sprawiają, że niemal trzygodzinny seans przypomina niekończącą się imprezę. Pod efektowną powierzchnią kryje się gorzka satyra na chciwość i system nagradzający ludzi bez zasad.
Produkcja wzbudziła jednak kontrowersje. Część krytyków zarzucała jej gloryfikowanie życia Belforta i pomijanie perspektywy jego ofiar. Inni uznali przesadę za świadomy zabieg pokazujący, jak łatwo ulec urokowi oszusta. Na Rotten Tomatoes film ma 79 proc. pozytywnych recenzji krytyków i 83 proc. ocen widzów.



























