Książka była emocjonalnym ciosem. Ekranizacja z Leonardo DiCaprio okazała się dla widzów równie bezlitosna
Dorastanie potrafi być brutalne, ale kino rzadko pokazuje to tak boleśnie. Film „Chłopięcy świat” z młodym Leonardo DiCaprio do dziś zostawia widzów z emocjami, o których trudno zapomnieć.

Autobiograficzna książka „This Boy's Life” (pol. „Chłopięce lata”) od lat uchodzi za jedną z najbardziej przejmujących historii o dorastaniu, przemocy i desperackiej potrzebie ucieczki. Autorem książki jest Tobias Wolff - ceniony amerykański pisarz i wykładowca creative writing, który opisał własne dzieciństwo i relację z przemocowym ojczymem.
Kiedy w 1993 roku powstała ekranizacja z młodziutkim Leonardo DiCaprio i Robertem De Niro, widzowie szybko zrozumieli, że to nie będzie „ładny dramat o dojrzewaniu”. „Chłopięcy świat” (bo pod takim polskim tytułem powstał) do dziś pozostaje jednym z najmocniejszych emocjonalnie filmów lat 90.

„Chłopięce lata” - książka, która poruszyła Amerykę

Książka ukazała się w 1989 roku i bardzo szybko została uznana za jedną z najważniejszych amerykańskich autobiograficznych książek o dzieciństwie, przemocy i budowaniu własnej tożsamości. Tobias Wolff nie napisał klasycznej historii „o trudnym dorastaniu”. Stworzył intymny zapis życia chłopca, który desperacko próbuje odnaleźć siebie w świecie pełnym chaosu, kłamstw i emocjonalnej przemocy. Krytycy pisali o książce jako o historii „mrocznej, okrutnej i hipnotyzującej”, a „The New York Times” zwracał uwagę na niezwykłą siłę prostego języka Wolffa. Jedno zdanie z książki szczególnie dobrze oddaje jej klimat:
„When we are green, still half-created, we believe that our dreams are rights.”
(„Kiedy jesteśmy jeszcze niedokończeni, wierzymy, że nasze marzenia nam się należą”).
Najbardziej poruszające w tej historii pozostaje jednak to, że Wolff nie idealizuje ani siebie, ani swojej matki. Pisze o dorastaniu brutalnie szczerze - o poczuciu wstydu, potrzebie akceptacji, o chłopcu, który kłamie, buntuje się i desperacko próbuje stworzyć własną wersję siebie. Dzięki temu książka do dziś działa tak mocno emocjonalnie, a ekranizacja z Leonardo DiCaprio i Robertem De Niro nie miała łatwego zadania.
Ku zaskoczeniu wielu widzów - okazała się równie intensywna, co książka.
„Chłopięcy świat” - ekranizacja, która porusza widzów

W ekranizacji poznajemy Toby’ego i jego matkę Caroline, którzy po latach życiowych niepowodzeń próbują zacząć od nowa w małym amerykańskim miasteczku. Caroline wierzy, że związek z Dwightem da im wreszcie stabilność i bezpieczeństwo, których wcześniej brakowało. Mężczyzna sprawia wrażenie uporządkowanego, opanowanego i troskliwego - szczególnie na początku relacji. Bardzo szybko okazuje się jednak, że za tą fasadą kryje się człowiek obsesyjnie kontrolujący każdy aspekt życia domowników.
Toby trafia do świata pełnego upokorzeń, napięcia i psychicznej przemocy. Dwight nieustannie go ocenia, poniża i próbuje podporządkować sobie każdy jego ruch - od sposobu mówienia po codzienne zachowania. Chłopak zaczyna żyć w ciągłym poczuciu zagrożenia, jednocześnie desperacko próbując znaleźć własną drogę i wyrwać się z rzeczywistości, która coraz bardziej go przytłacza.
Film pokazuje też coś więcej niż sam konflikt między nastolatkiem a ojczymem. To historia o dorastaniu w świecie dorosłych, którzy sami są pogubieni, rozczarowani i niespełnieni. O potrzebie akceptacji, o marzeniach o lepszym życiu i o tym, jak łatwo dzieci przejmują emocjonalny ciężar cudzych błędów. Atmosfera filmu z każdą sceną robi się coraz bardziej duszna, a napięcie nie wynika z gwałtownych zwrotów akcji, tylko z codzienności, która powoli zaczyna przypominać pułapkę.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Leonardo DiCaprio jeszcze przed „Titanikiem”

Dla wielu widzów największym odkryciem filmu pozostaje Leonardo DiCaprio, który w chwili premiery miał zaledwie 19 lat. To rola sprzed „Titanica”, sprzed statusu światowej gwiazdy i czerwonych dywanów - surowa, emocjonalna i momentami wręcz bolesna w swojej autentyczności.
DiCaprio gra Toby’ego jako chłopaka rozdartego między buntem a potrzebą akceptacji. W jednej scenie jest jeszcze dzieckiem, w następnej już kimś, kto musi nauczyć się przetrwania w świecie opanowanym przez dorosłych. Widać tu wszystko, co później uczyniło go jednym z najważniejszych aktorów swojego pokolenia: intensywność, nerwowość pod skórą i emocje, których nie trzeba tłumaczyć dialogami.
Robert De Niro w jednej z najbardziej niepokojących ról

Ogromne wrażenie robi także Robert De Niro jako Dwight. To nie jest czarny charakter budowany na wielkich wybuchach agresji. De Niro gra człowieka, którego przemoc rodzi się z potrzeby kontroli - cichej, codziennej i przez to jeszcze bardziej niepokojącej.
Najmocniejsze w tej roli jest właśnie to, jak bardzo wydaje się prawdziwa. Dwight nie przypomina filmowego potwora. Przypomina człowieka, którego można spotkać naprawdę. I dlatego atmosfera filmu robi się momentami wręcz duszna.
Kino lat 90., które nie potrzebowało efektów specjalnych

„Chłopięcy świat” należy do tej grupy dramatów z lat 90., które opierały się przede wszystkim na emocjach i relacjach między bohaterami. Nie ma tu widowiskowych scen ani sztucznego podkręcania napięcia. Jest za to niepokój, który narasta powoli - scena po scenie, spojrzenie po spojrzeniu.
To film o dorastaniu, ale pozbawiony nostalgii. Bardziej interesuje go to, jak dzieci uczą się funkcjonować w świecie dorosłych, którzy sami są pogubieni, sfrustrowani albo okrutni. Dlatego historia Toby’ego nadal działa tak mocno, mimo że od premiery minęły już ponad trzy dekady.
Gdzie obejrzeć „Chłopięcy świat”?
Chłopięcy świat jest obecnie dostępny online włącznie w serwisie Apple TV. To jeden z tych filmów, które najlepiej ogląda się wieczorem, bez rozpraszaczy - powoli wchodząc w historię, która bardziej niż fabułą działa emocjami.

