Na pograniczu jawy i snu, tam gdzie kaszubskie wierzenia nie chcą pozostać w grobie, rodzi się groza, której polskie kino jeszcze nie znało. Już sam oficjalny zwiastun „Òpi", pełnometrażowego debiutu Marty Giec, mrozi krew w żyłach, uchylając rąbka tajemnicy spowijającej trzy pokolenia kobiet i upiora powracającego zza grobu. Po głośnej premierze na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni film rusza w podróż przez festiwale w kraju i za granicą.

WIDEO…

player placeholder

Marta Giec przenosi kaszubską demonologię na ekran

Opi
mat. prasowe

„Òpi" to psychologiczny folk horror inspirowany kaszubskimi wierzeniami, wyprodukowany przez Platige Films. Film jest pełnometrażowym debiutem fabularnym Marty Giec, która napisała scenariusz wspólnie z Dominiką Kłoczewiak. Jako inspiracja posłużyła twórczyniom książka „Upiór. Historia naturalna" dr. Łukasza Kozaka, historyka i badacza folkloru.

Zobacz także:

Sam Kozak miał już okazję zapoznać się z efektem ich pracy i ocenił go entuzjastycznie. „Świetnie wymyślone i napisane, super zagrane (…). Będzie to bez wątpienia solidny filar polskiego kina upiorycznego trzeciej i czwartej dekady XXI stulecia" napisał na Instagramie autor „Upiora".

Tytułowy òpi to w kaszubskich wierzeniach groźny demon śmierci, zmarły powracający z grobu, by szkodzić żywym. To właśnie z tego ludowego pogranicza między rzeczywistością a nadprzyrodzonym twórczynie czerpią grozę, budując opowieść, o której coraz częściej mówi się, że wnosi nową jakość do rodzimego kina gatunkowego.

Trina mierzy się z mroczną spuścizną trzech pokoleń kobiet

Opi
mat. prasowe

Akcja „Òpi", osadzona w latach 90., toczy się w przeddzień 18. urodzin Triny, która planuje ucieczkę od toksycznej matki. Jej zamiary niweczy niespodziewany przyjazd tajemniczej ciotki Heleny i sparaliżowanej babci Reginy. Wizyta uruchamia wydarzenia, w których codzienność coraz mocniej splata się z kaszubskimi wierzeniami i sennymi koszmarami bohaterki.

Główną obsadę tworzy magnetyzujący aktorski kwartet. W Trinę wciela się Wiktoria Kruszczyńska, jej matkę Ulę gra Gabriela Muskała, ciotkę Helenę Magdalena Boczarska, a babcię Reginę Iwona Bielska. To właśnie relacja matki z córką oraz dziedzictwo przekazywane z pokolenia na pokolenie stają się emocjonalnym rdzeniem opowieści.

Òpi rusza na festiwale w Polsce i za granicą

Opi
mat. prasowe

Film miał światową premierę we wrześniu 2026 roku w Konkursie Perspektywy podczas 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Obecnie prezentowany jest na prestiżowym Brooklyn Horror Film Festival w Nowym Jorku, który odbywa się w dniach od 15 do 22 października 2026 roku, a z końcem miesiąca „Òpi" weźmie udział w konkursie Méliès d'Argent na Lund Fantastic Film Festival w Szwecji.

Zanim produkcja trafi do ogólnopolskiej dystrybucji, będzie ją można zobaczyć również na Splat!FilmFest w Warszawie oraz w dziewięciu innych miastach Polski, a także, w ramach halloweenowych maratonów, w wybranych kinach w całym kraju. Prawa do międzynarodowej sprzedaży filmu nabyła firma Raven Banner.

Ogólnopolska premiera kinowa „Òpi" została zaplanowana na 1 stycznia 2027 roku. Dla widzów szukających w rodzimym kinie czegoś, czego jeszcze nie było, kaszubski upiór może okazać się jedną z najciekawszych gatunkowych propozycji nadchodzącego sezonu.