Jeśli w ostatnich dniach masz wrażenie, że plany zaczynają układać się inaczej, niż zakładałaś, astrologia ma na to własne wytłumaczenie. 12 sierpnia, wraz z całkowitym zaćmieniem Słońca i nowiem w Lwie, weszliśmy w korytarz zaćmień. Potrwa on do 28 sierpnia, kiedy czeka nas częściowe zaćmienie Księżyca w Rybach.
WIDEO…
To określenie nie jest terminem astronomicznym, lecz astrologicznym. Oznacza czas pomiędzy dwoma kolejnymi zaćmieniami, które zwykle dzieli około dwóch tygodni. Astrologowie traktują ten okres jako moment przejściowy – bardziej nieprzewidywalny niż zwykle, sprzyjający zmianom, niespodziewanym informacjom i przewartościowaniu tego, co do tej pory wydawało się oczywiste.
Czym jest korytarz zaćmień?
Zaćmienia pojawiają się zazwyczaj parami. Zaćmienie Słońca przypada podczas nowiu, kiedy Księżyc znajduje się pomiędzy Ziemią a Słońcem. Z kolei zaćmienie Księżyca związane jest z pełnią – Ziemia znajduje się wtedy między Słońcem a Księżycem i rzuca na niego swój cień. Z astronomicznego punktu widzenia mechanizm jest więc dobrze znany. W astrologii zaćmienia mają jednak znacznie bardziej symboliczne znaczenie. Są traktowane jak momenty, które potrafią przyspieszyć wydarzenia albo wydobyć na powierzchnię sprawy wcześniej ignorowane.
Dlatego korytarz zaćmień nie jest najlepszym momentem na kurczowe trzymanie się jednego scenariusza. Coś może się przesunąć, zmienić albo nagle nabrać zupełnie innego znaczenia.
To czas, kiedy na jaw mogą wyjść rzeczy, których wcześniej nie widzieliśmy
Korytarz zaćmień często łączony jest z tzw. pracą z cieniem, czyli przyglądaniem się temu, co zwykle wolimy od siebie odsuwać. Mogą to być niewygodne emocje, stare schematy, relacje, które przestały nam służyć, albo ambicje, do których dotąd bałyśmy się przyznać.
Nie każda niespodzianka musi jednak oznaczać problem. W tym czasie równie dobrze może ujawnić się talent, pomysł albo uczucie, którego wcześniej nie potrafiłyśmy nazwać. Możemy też dowiedzieć się czegoś o drugiej osobie, co zamiast rozczarować, pozwoli ją lepiej zrozumieć. Astrologicznie chodzi więc bardziej o odsłonięcie tego, co już istniało, niż o pojawienie się czegoś zupełnie znikąd.
Wszystko zaczęło się od nowiu i zaćmienia Słońca w Lwie
Pierwszym punktem sierpniowego korytarza było całkowite zaćmienie Słońca 12 sierpnia, które zbiegło się z nowiem w Lwie. Co ciekawe, przypadło również na ostatni dzień tegorocznego „Lion’s Gate”, czyli okresu szczególnie kojarzonego w astrologii i numerologii z manifestacją oraz wyznaczaniem intencji.
Lew odpowiada za kreatywność, odwagę, pewność siebie i potrzebę wyrażania własnej osobowości. Dlatego pierwsza połowa korytarza może mocno uruchamiać pytania o to, czego naprawdę chcemy i jaką rolę chcemy odgrywać we własnym życiu.
Ale Lew ma również swoją mniej wygodną stronę. Nadmierne ego, potrzeba ciągłego uznania, rywalizacja czy przywiązanie do statusu mogą teraz stać się znacznie bardziej widoczne – zarówno w naszych relacjach, jak i szerzej, w życiu publicznym. Temat przywództwa może więc powracać na różne sposoby: kto podejmuje decyzje? Komu oddajemy kontrolę? A może same zbyt długo czekałyśmy, aż ktoś pozwoli nam zrobić kolejny krok?
28 sierpnia korytarz zamknie zaćmienie Księżyca w Rybach
Drugi akt nadejdzie 28 sierpnia. Tym razem częściowe zaćmienie Księżyca przypadnie w znaku Ryb – najbardziej intuicyjnym, emocjonalnym i marzycielskim znaku zodiaku. Jeśli Lew zachęca do pokazania siebie światu, Ryby kierują uwagę do środka. Mogą przynieść bardziej intensywne sny, przypływ kreatywności, nagłe skojarzenia albo potrzebę wycofania się z codziennego hałasu.
Warto w tym czasie zapisywać pomysły, nawet jeśli początkowo wydają się dziwne albo niepełne. Inspiracja może pojawić się zupełnie przypadkiem – podczas spaceru, pod prysznicem, tuż przed snem czy w środku zwykłego dnia. Zaćmienia Księżyca astrologicznie wiążą się także z uwalnianiem i kończeniem pewnego etapu. W znaku Ryb może chodzić szczególnie o to, co od dawna odbiera nam energię albo trzyma w emocjonalnym zawieszeniu.
Uważaj na to, co wygląda zbyt dobrze
Ryby słyną z intuicji, ale również z iluzji. Dlatego pod koniec korytarza łatwiej może być zobaczyć w kimś albo w czymś dokładnie to, co chcemy zobaczyć. Nowa osoba wydaje się bez skazy? Oferta brzmi zbyt dobrze, żeby była prawdziwa? Ktoś nagle dzieli wszystkie twoje zainteresowania i mówi dokładnie to, co chcesz usłyszeć? Warto zostawić sobie odrobinę zdrowego sceptycyzmu.
To samo dotyczy uciekania od emocji. Odpoczynek jest potrzebny, ale istnieje różnica między świadomym wyciszeniem a kilkoma godzinami bezmyślnego scrollowania tylko po to, by niczego nie czuć.
Jak przejść przez korytarz zaćmień?
Najlepiej z większą elastycznością niż zwykle. Nie wszystko trzeba teraz rozstrzygać natychmiast, szczególnie jeśli sytuacja zmienia się z dnia na dzień. Warto zostawić sobie miejsce na korektę planów i nie przywiązywać się przesadnie do pierwszej wersji wydarzeń. Dobrym pomysłem może być także prowadzenie notatek. W korytarzu zaćmień mogą pojawiać się pomysły i emocje, które nabiorą sensu dopiero po pewnym czasie.
Astrologowie podpowiadają również, żeby przypomnieć sobie, co działo się wokół 21 sierpnia 2017 roku, kiedy ostatni raz całkowite zaćmienie Słońca miało miejsce w znaku Lwa. Nie oznacza to, że historia powtórzy się dokładnie, ale pewne tematy mogą wrócić w zupełnie nowej odsłonie.
Najważniejsze? Do 28 sierpnia nie próbować za wszelką cenę kontrolować każdego szczegółu. Korytarz zaćmień astrologicznie nie służy perfekcyjnie rozpisanym scenariuszom. Bardziej przypomina moment, w którym warto uważnie obserwować, co zaczyna się zmieniać – i nie ignorować tego, co nagle wychodzi na światło dzienne.
Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.com



























