Tego lata to estetyka Mediterranean Minimalism (podejścia do urody inspirowanego śródziemnomorskim stylem życia) jest widoczna gołym okiem. Na włoskim wybrzeżu, na rozgrzanej Sycylii, w tętniącym życiem Rzymie czy w modowym Mediolanie widać, że dotyczy to także pedicure’u.
WIDEO…
Pedicure we włoskim stylu: bez krzyku, a w wersji tranquillo
Nie chodzi o kolejny sezonowy hit z TikToka, lecz o filozofię piękna. Według Włoszek pedicure ma wyglądać świeżo, elegancko i naturalnie. Ma być subtelnym dopełnieniem stylizacji, a nie jej najbardziej wyrazistym elementem. Nic dziwnego, że tak często to właśnie dlatego kobiety po pięćdziesiątce czerpią z tej estetyki – jest bowiem szykowna, ponadczasowa i nie poddaje się chwilowym modom.
Co więcej, tak minimalistyczny pedicure ma jeszcze jedną zaletę. Jest wyjątkowo praktyczny podczas wakacyjnych wyjazdów. Odrost jest mniej widoczny, a niewielkie uszkodzenia lakieru nie rzucają się w oczy. Dzięki temu manicure i pedicure zachowują świeży wygląd nawet po kilkunastu dniach spędzonych na plaży. My możemy oddać się chwili, celebrować dolce far niente i nie przejmować się wyglądem.
Pielęgnacja ponad stylizację
Na ulicach Mediolanu, w nadmorskim Portofino czy podczas wieczornych spacerów po Capri uwagę przyciągają perfekcyjnie wypielęgnowane stopy i odcienie, które wyglądają elegancko, ale nie krzyczą zdobieniami czy neonami. Pedicure we włoskim stylu to przede wszystkim cały rytuał pielęgnacyjny, idealne wygładzenie skóry, zadbane skórki, odpowiednie nawilżenie, zdrowa płytka paznokcia. Wybór odpowiedniego koloru? To dopiero końcowy etap, który dla Włoszek wcale nie jest najważniejszy. Jak wykonać taki rytuał krok po kroku we własnym domu? Podpowiadamy!
Pielęgnacja stóp we włoskim rytmie
Rytuał rozpoczyna się od kąpieli, która nie jest jedynie przygotowaniem do zabiegu, ale i chwilą wyciszenia. Wszystko zgodnie ze śródziemnomorskim stylem życia. Odłóż telefon, weź książkę, posłuchaj muzyki lub po prostu usiądź wygodnie w fotelu z ulubiona kawą i pozwól swoim myślom odpłynąć. W tym czasie ciepła woda z dodatkiem soli mineralnych lub aromatycznych olejków zmiękczy skórę stóp i przygotuje ją do dalszych kroków. Pamiętaj, by wybrać sole mineralne w swoim ulubionym zapach. Moje rekomendacje? W lecie szczególnie dobrze sprawdzi się świeżość zielonej herbaty lub aromatyczna lawenda. Dopiero później przychodzi czas na delikatne wygładzenie pięt i usunięcie zrogowaciałego naskórka.
Szczególną uwagę poświęca się skórkom. Są dyskretnym detalem, który w dużej mierze decyduje o tym, czy pedicure będzie sprawiał wrażenie luksusowego. Zamiast agresywnego wycinania liczy się ich odpowiednie zmiękczenie, precyzyjne opracowanie i regularne stosowanie serów czy olejków. To właśnie ten etap nadaje paznokciom lekkość charakterystyczną dla włoskiej estetyki. Osobiście bardzo lubię Kolagenowe serum do paznokci Collagen Nail Serum marki Clarena. Pięknie zmiękcza skórki (nawet te twarde), a przy tym wzmacnia płytkę paznokcia i wyciąga z niej naturalny blask. Przy regularnym stosowaniu naprawdę widać ogromna różnicę.
Nieodłącznym elementem rytuału jest także intensywne nawilżanie. Bogaty krem czy odżywczy balsam sprawiają, że nabiera ona miękkości i subtelnego blasku. To właśnie ten zdrowy wygląd, a nie efekt błyszczącego lakieru, przyciąga spojrzenia. W okresie letnik warto postawić na balsamy o przyjemnym, wakacyjnym zapachu. Divine Maldives od Dr Ireny Eris to pielęgnacja inspirowana relaksującymi rytuałami SPA, która intensywnie nawilża, zmiękcza i wygładza nawet przesuszoną skórę stóp. Bogata formuła pomaga zredukować szorstkość oraz wspiera regenerację pięt, pozostawiając skórę przyjemnie miękką i elastyczną. Do tego ma lekko tropikalny zapach z wyczuwalnymi nutami kokosa, wanilii i kwiatów tiare.
Włoski pedicure: stonowane kolory, które pasują do wszystkiego
Dopiero gdy skóra stóp jest miękka, a paznokcie perfekcyjnie opracowane, przychodzi czas na wybór koloru. Włoszki nie traktują go jako głównego bohatera stylizacji. Ma harmonizować z opalenizną, skórzanymi sandałami i lekkimi tkaninami, a nie odwracać od nich uwagę. Najbardziej klasycznym wyborem będzie mleczna biel, subtelna, półtransparentna i niezwykle świeża, która przypomina porcelanową taflę z delikatnym połyskiem. To odcień, który pięknie odbija światło, optycznie rozjaśnia stopy i sprawia, że skóra wygląda na bardziej wypoczętą. Możemy użyć lakieru lub odzywki z kolorem, np. Hardener z Sephora Collection. Jest zaskakująco trwała i faktycznie poprawia kondycję paznokcia.
Coraz większą popularność zdobywa również delikatny róż, który optycznie odmładza stopę. Są niemal niewidoczne z daleka, ale z bliska nadają paznokciom elegancki, zadbany wygląd. To idealny wybór dla kobiet, które cenią estetykę quiet luxury i chcą, by pedicure pasował do każdej letniej stylizacji.



























