Top 4: te peelingi do ciała sprawdzają mi się najlepiej po 40. Skóra ujędrniona, a wakacyjna opalenizna trwalsza
Peeling to najważniejszy etap mojej wakacyjnej pielęgnacji. Zapewnia równomierną i długotrwałą opaleniznę bez plam. Must have przy samoopalaczach i naturalnych kąpielach słonecznych.

Wybrałam najlepsze peelingi, które przygotują skórę na opaleniznę, a przy okazji nawilżą naskórek i dostarczą solidną dawkę substancji anti-aging.
Peeling solny z żurawiną – Mokosh
Ten peeling do ciała to prawdziwy wakacyjny niezbędnik dla skóry po 40 roku życia. Bazuje na naturalnej soli morskiej, która skutecznie złuszcza martwy naskórek i poprawia mikrokrążenie. Formuła została wzbogacona o odżywcze masło shea oraz olej ze słodkich migdałów, które chronią przed przesuszeniem i pozostawiają skórę miękką oraz elastyczną. Cennym składnikiem jest także olej z pestek żurawiny bogaty w antyoksydanty wspierające walkę z oznakami starzenia. Dodatkowo olejki arganowy, jojoba i z wiesiołka intensywnie regenerują naskórek, poprawiają jego jędrność i pomagają utrzymać zdrowy blask i poziom nawilżenia. Po użyciu skóra jest aksamitnie gładka, nawilżona i idealnie przygotowana na słoneczne kąpiele lub aplikację samoopalacza.
Czekoladowo pomarańczowy peeling z kawą – Kanu Nature
Jeśli pielęgnacja ma być jednocześnie skuteczna i przyjemna, ten peeling do ciała spełnia oba warunki. Kryształki soli morskiej skutecznie usuwają martwy naskórek, a dodatek mielonej kawy wspiera mikrokrążenie i pozostawia skórę bardziej napiętą oraz wygładzoną. Formuła została wzbogacona naturalnym kakao i sproszkowaną skórką gorzkiej pomarańczy, które działają antyoksydacyjnie i dodają skórze zdrowego wyglądu. Olej słonecznikowy zabezpiecza przed utratą wilgoci i zapewnia komfort nawet suchej skórze. Sporym atutem jest także apetyczny zapach czekolady z nutą pomarańczy, który zamienia czas spędzony w łazience w prawdziwy rytuał SPA. Na stronie Kanu Nature znajdziesz także peelingi i mydła peelingujące o innych zapachach.
Peeling do ciała cukrowo-solny, Purple Rain – HDRÈY
To zdecydowanie coś więcej niż klasyczny peeling. Połączenie cukru, soli i delikatnej krzemionki skutecznie wygładza skórę, a bogata mieszanka olejów roślinnych – ze śliwki, migdałów, arganowy, kokosa, jojoba, żurawiny, konopi czy orzechów makadamia – zapewnia intensywne odżywienie i regenerację. Formuła zawiera również kwas hialuronowy w dwóch formach, trehalozę (tzw. cukier długowieczności) oraz ekstrakt z róży jerychońskiej, dzięki czemu pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia i poprawia elastyczność skóry. Dodatkowym atutem jest peptyd, ceniony w pielęgnacji anti-aging za właściwości wygładzające. Na uwagę zasługuje również bogaty i zaskakująco trwały zapach. Kompozycja otwiera się nutami jamajskiego rumu, leśnych jagód i różowego pieprzu, które przechodzą w słodkie akordy karmelu i czarnego jaśminu. Bazę tworzą bursztyn, irys i mech dębowy. Osobiście uważam, że całość pachnie jak fioletowe cukierki Skittles – słodko, owocowo i pozytywnie.
Peeling do twarzy nawilżająco-wygładzający Hydro ECC Peel – Clarena
Ten peeling do twarzy, szyi i dekoltu to doskonała propozycja dla osób ze skórą wrażliwą, odwodnioną i pozbawioną blasku. Formuła opiera się na kwasie mlekowym, który delikatnie złuszcza naskórek bez ryzyka podrażnień, jednocześnie wspierając naturalne nawilżenie skóry. Zawarta w składzie ektoina wzmacnia barierę hydrolipidową i chroni przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych, a mocznik, mleczan sodu oraz dwa rodzaje kwasu hialuronowego intensywnie wiążą wodę w naskórku. Dzięki temu peeling nie tylko wygładza i rozjaśnia cerę, ale również poprawia jej komfort oraz elastyczność. To jeden z tych kosmetyków, które można bez obaw stosować nie tylko na twarz, ale także na delikatną skórę szyi i dekoltu. Po zastosowaniu cera staje się bardziej miękka, gładka i promienna, a kolejne etapy pielęgnacji działają jeszcze skuteczniej.
Peeling pomoże uzyskać trwalszą opaleniznę naturalną, a także zapobiegnie pojawianiu się plam w przypadku stosowania samoopalacza i przy opalaniu natryskowym.

