Są kolory, które wracają każdej jesieni i właściwie nikogo już nie zaskakują. Burgund, czekoladowy brąz, ciemna czerwień... Od czasu do czasu pojawia się jednak odcień, dzięki któremu dobrze znana paleta nabiera zupełnie nowego charakteru. Tak właśnie jest z „merlot nails”.

WIDEO…

player placeholder

Inspiracją dla tego trendu jest głęboka barwa czerwonego wina. Odcień merlot balansuje pomiędzy intensywną czerwienią, kolorem wina a burgundem. Jest wystarczająco głęboki, by idealnie wpisywać się w klimat pierwszych chłodniejszych dni.

I zdecydowanie nie tylko my mamy ochotę zamienić wyraziste czerwienie na coś nieco bardziej wyrafinowanego. Jak wynika z danych platformy beauty Fresha, liczba wyszukiwań hasła „Merlot nails” wzrosła w ciągu roku aż o 786 procent. Trend dotarł również do pierwszych rzędów pokazu Prada na sezon wiosna–lato 2027. Naomi Watts i Uma Thurman pojawiły się tam z krótkimi paznokciami pomalowanymi na mocno połyskującą, winną czerwień.

Zobacz także:

Dlaczego odcień merlot tak dobrze wygląda na paznokciach?

Na pierwszy rzut oka różnica między merlotem a klasycznym burgundem może wydawać się niewielka. Kluczowe są jednak tony koloru. W przeciwieństwie do niektórych bardzo jaskrawych czerwieni czy tych wpadających w pomarańcz, merlot ma bardziej winny charakter i głębię, która sprawia, że prezentuje się subtelniej.

„Merlot ma siłę czerwonego manicure, ale wygląda łagodniej i bardziej wyrafinowanie. To kolor głęboki, a nie krzykliwy” – wyjaśnia Annabelle Taurua, ekspertka ds. urody w Fresha.

Ogromną zaletą tego odcienia jest to, że właściwie nie potrzebuje żadnych dodatków. Nie trzeba sięgać po skomplikowane zdobienia ani graficzne wzory, żeby manicure przyciągał wzrok. Wystarczy dobre krycie i mocny połysk.

Zdaniem ekspertki merlot pasuje również do wielu odcieni skóry i równie dobrze wygląda w zestawieniu z grubymi, jesiennymi swetrami, jak i bardziej eleganckimi stylizacjami.

Krótkie paznokcie i wysoki połysk – tak nosimy ten trend

W przypadku tak głębokiego koloru ogromne znaczenie ma również kształt paznokci, który może całkowicie zmienić efekt manicure. Annabelle Taurua poleca przede wszystkim krótkie paznokcie o lekko kwadratowym kształcie i zaokrąglonych rogach, czyli tzw. squoval.

„Głęboki kolor na długich paznokciach może wyglądać ciężko, natomiast na krótkich prezentuje się schludnie, nowocześnie i elegancko” – tłumaczy ekspertka.

Wybierając lakier, najlepiej szukać ciemnej czerwieni z winnymi lub burgundowymi tonami, unikając odcieni wpadających w pomarańcz. Jeśli robimy manicure w salonie, warto pokazać stylistce zdjęcie koloru, który chcemy uzyskać. Określenie „merlot” może bowiem oznaczać różne odcienie i stopnie nasycenia.

Jest jeszcze jeden ważny szczegół: w tym przypadku zapominamy o macie czy lekko przygaszonym wykończeniu. Merlot wygląda najlepiej wtedy, gdy paznokcie mają niemal lakierowany, lustrzany połysk. Ekspertka zaleca więc nałożenie mocno nabłyszczającego top coatu i odświeżanie go, gdy manicure zaczyna tracić blask.

Warto też regularnie sięgać po oliwkę do skórek. Dzięki niej kontur paznokci pozostanie zadbany i estetyczny, co przy krótkiej długości jest szczególnie widoczne.

Artykuł w oryginale ukazał się w ELLE.Fr