Ogrzewają nie tylko zmysły, ale i serce. Te perfumy są jak niewidzialny płaszcz czy szalik z kaszmiru, który sprawia, że czujemy się pewniej nawet w kilkustopniowe mrozy. Nr3 to kochany przez Francuzki klasyk, który nie przemija tak łatwo. 

WIDEO…

player placeholder

Vanilla Skin Phlur

To minimalistyczne opakowanie perfum zawiera esencję puchowości i puszystości zapachu. Idealnie wtapia się w sweterki i wełniane płaszcze, którym dodaje elegancji i kunsztowności. Akordy głowy to przede wszystkim palony cukier, który delikatnie łączy się z młotkowanym różowym pieprzem oraz chrupiącym i kwaśnym jabłkiem. Serce wybrzmiewa drewnem kaszmirowym, w tle którego można wyczuć esencjonalny jaśmin i białą lilię. Idealnie komponuje się wraz z końcówką projekcji, gdzie pojawia się aromatyczna wanilia, charakterne drzewo sandałowe oraz oud i benzoes. 

W nutach głowy wyczuwalny jest różowy pieprz, który nadaje zapachowi lekko pikantny akcent. Nuty serca to wanilia i jaśmin – miękkie, otulające i subtelnie kwiatowe, tworzą ciepłą, przyjemną aurę. Na bazie pojawia się drzewo sandałowe oraz cukier – dodają głębi i trwałości, sprawiając, że zapach jest nie tylko słodki, ale też elegancki i zmysłowy - wspomina użytkowniczka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów

Ode To Dullness Juliette Has A Gun

Niebagatelny zapach, którego flakon nie zdradza zbyt wiele. Przy pierwszej aplikacji pojawia się nuta, która dominuje całość - to anyż gwiazdkowaty, który przepięknie komponuje się z kwiatem frezji. Słodycz i przyprawowość miesza się z akompaniamentem serca, gdzie znajdziemy drewno kaszmirowe i sandałowe. Te drzewne aromaty nadają wstęp do końcówki, gdzie znajdziemy fasolkę tonka i kremowe piżmo. To otulającą mgiełka zapachowa, która pozwala rozbudzić w sobie jesienną aurę. 

Zobacz także:

Zapach subtelny, otulający i puszysty, idealny na chłodniejsze dni - dodaje użytkowniczka na stronie Sephora

Alien Goddess Intense Mugler

Tego flakonu nie trzeba przedstawiać żadnej fance Muglera. Złoty, bardzo enigmatyczny i z dużą dozą pomysłowości. Nie ukrywa swojej wyjątkowości już na wstępie - tutaj można wyczuć kremowe mleczko kokosowe, ale nieco wytrawniejsze, nieco dojrzalsze. Jest ono podrasowane olejkiem z bergamotki, która długo unosi się w powietrzu. Serce wydobywa z siebie esencjonalny jaśmin oraz zieloną herbatę, w której wcześnie były zanurzane płatki suszonego jaśminu. Końcówka projekcji to połączenie aromatycznej i słodkiej wanilii, benzoesu oraz drewna kaszmirowego. To zapach, który przenosi do ciepłego pokoju przed kominkiem, nawet w najbardziej mroźny dzień. 

Zacznę od flakonu, bo to on przyciągnął mnie do półki z perfumami a zatrzymał jego zapach ! Jest Złoty, futurystyczny w stylu charakterystycznym dla Muglera, przypominający talizman. Kompozycja zapachowa to bardzo wyczuwalny Jaśmin, bergamotka i wanilia, tworzące ciepły i promienny zapach, który jest według mnie otulający i trochę orientalny - docenia użytkowniczka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów