80-letnia Greczynka dostała te perfumy od męża 40 lat temu. Hipnotyzują masy, a to nie Chanel
Francuskie perfumy nigdy nie skradły jej serca. Jest wierna tej buteleczce od niespełna pół wieku. Nuty aksamitki i cytrusów dodają odwagi i powabu.

Historie Grecznki, którą poznałam na wakacjach w Korfu były wybitnie ciekawe. Jej otwartość oraz ciepło budziło zachwyt i zaufanie. Starsza kobieta zdradziła, których perfum używa od lat. To retro perełka z lat 80-tych.
Armani Giorgio Armani
Ten retro zapach to kwintesencja zmysłowości, elegancji i dobrego smaku. Ma w sobie wyraziste nuty, które można nosić przez całe życie. Został wypuszczony w 1981 roku. Wciąż zachwyca swoim powabem i bardzo subtelnym flakonem. Akordy głowy emanują galbanum, aksamitką, aldehydami, bergamotką, słodkim ananasem i aromatyczną, świeżo zerwaną miętą. Serce wybrzmiewa nietuzinkową nutą korzenia irysa, narcyza, tuberozą, wonną różą, esencjonalnym jaśminem, cyklamenem, majową konwalią oraz orchideą. Niezwykle kwiatowy środek ciągnie się przez kilka godzin, kolejno ustępując końcowej fazie, gdzie znajduje się dębowy mech, benzoes, cedr, krystaliczny bursztyn, drzewo sandałowe i mariaż tonki z kremowym piżmem. To bardzo złożony zapach, który szczególnie przypadnie do gustu typowym it gitls.
Piękny zapach vintage, nieco szyprowy, ale jest to łagodny szypr. Otwiera się białymi kwiatami i ylang ylang, co daje nieco pudrowy, kredowy efekt. Z czasem staje się drewno-mszysty, kojarzy się trochę z drewnem dębowym. Kwiaty wciąż pobrzmiewają w tle. Ma w sobie tę goryczkę i bursztynową przytulność, które lubię. Dla koneserów vintage, niesamowita trwałość i wielowymiarowość.
wspomina użytkowniczka na stronie Fragrantica
Inne perfumy z grecką aksamitką
Perfumy z aksamitką należą do jednych z najbardziej aromatycznych. Powab tej nuty wspaniale łączy się z innymi kwiatami oraz akcentami skóry czy piżma. W tych dwóch poniższych odsłonach będą idealne zarówno na lato, jak i na jesień.
Eternity Calvin Klein
Niezwykle prosty flakon, który przyciąga swoim minimalistycznym designem. Uwielbiam jego otwarcie, które zachęca do aplikacji kolejny raz. Akordy głowy wydobywają z siebie zielone nuty, frezję, lemoniadę cytrusową oraz aromatyczną szałwię. Serce otula goździkiem, lilią oraz majową konwalią. Kolejny etap to bukiet z narcyzem, aksamitką, fiołkiem, różą i esencjonalnym jaśminem. Wyjątkowe połączenie kwiatów domyka końcówka projekcji, gdzie znajdziemy piżmo, heliotrop, drzewo sandałowe, krystaliczny bursztyn i paczulę. Idealny zapach dla romantyczek.
Perfumy Calvin Klein Eternity Eau de Parfum to dla mnie definicja ponadczasowej elegancji, zapach, który nie krzyczy, ale subtelnie podkreśla kobiecość i klasę.Już od pierwszego momentu czuję świeże, zielone otwarcie, w którym wyraźnie przebijają się nuty frezji, mandarynki, cytrusów i szałwii. Nadają one kompozycji lekkości i czystości, tworząc wrażenie porannej świeżości i naturalności.
wspomina użytkowniczka na łamach KWC
Dolce&Gabbana
Jego retro wzornictwo zachęca swoim nienagannym wyglądem. Idealnie wpisuje się w lata 90-te, w których został wypuszczony. Akordy głowy emanują aldehydami, bazylią, lemoniada cytrusową i mariażem frezji i bergamotki. Serce wybrzmiewa akordami goździka, kolendry, aksamitki i kwiatu pomarańczy w połączeniu z majową konwalią. Końcówka projekcji to wyjątkowa kompilacja drzewa sandałowego, wanilii, kremowego piżma i fasolki tonka. To ikona perfum, która spodoba się zwłaszcza kobietom w typie femme fatale.
Gdybym miała opisać jak kojarzy mi się zapach luksusowego, retro mydła- to właśnie tak. Kocham ten zapach. Flakon posiadam od dobrych 10 lat i trzymam go schowanego niczym skarb. Otulająca pudrowość z jakąś zamierzchłą, nostalgiczną nutą. Zdecydowanie nie są to perfumy dla osób lubujących się w nowoczesnych, komercyjnych zapachach.
dodaje użytkowniczka na stronie Fragrantica

