W latach 90. były hitem, później symbolem obciachu. Małgorzata Socha redefiniuje kultowe spodnie „denim overalls” na lato 2026
Ogrodniczki wracają, ale nie w sentymentalnej wersji z lat 90. Stylizacyjnych inspiracji nie brakuje: Małgorzata Socha pokazuje, jak nosić „denim overalls” latem 2026.

Ogrodniczki moda najpierw wyniosła na piedestał, później bezlitośnie uznała za faux pas, a teraz znów przywraca do łask. W latach 90. nosiły je dziewczyny z teledysków, serialowe ikony i wszystkie fanki nonszalanckiego denimu. Później na długo zniknęły z listy rzeczy „pożądanych”. Aż do teraz. Małgorzata Socha udowadnia, że „denim overalls” mogą wyglądać bardzo stylowo nawet latem. To nowoczesna interpretacja kultowego fasonu, który latem 2026 może zastąpić klasyczne jeansy, kombinezon albo nawet casualową sukienkę.
Ogrodniczki wracają do łask latem 2026. Tak nosi je Małgorzata Socha
Tego lata Małgorzata Socha wybiera ogrodniczki w najbardziej swobodnej wersji. Aktorka postawiła na model projektu Łukasza Jemioła z jasnego denimu, o luźnej nogawce i klasycznej kieszonce na przodzie, który przywołuje skojarzenia z latami 90. i Y2K. Małgorzata Socha zestawiła „denim overalls” z prostą, czarną bluzką z długim rękawem i białymi sneakersami, jednak w cieplejsze dni równie dobrze sprawdzą się Birkenstocki i biały, dopasowany T-shirt.

Zanim ogrodniczki trafiły na wybiegi i do szaf współczesnych it-girls, przeszły długą drogę – od odzieży roboczej po popkulturowy symbol luzu. Ich historia sięga XVII-wiecznych Indii, gdzie powstała wytrzymała tkanina „dungri”, używana do szycia tanich ubrań do pracy (stąd angielskie określenie „dungarees”). Charakterystyczny fason z połączoną górą i dołem pojawił się dopiero w XIX wieku, kiedy Levi Strauss i Jacob Davis stworzyli praktyczny model z przednią kieszenią na narzędzia.
Szybko pokochali go amerykańscy robotnicy, kolejarze i malarze, ale prawdziwa metamorfoza ogrodniczek zaczęła się w Hollywood. Nosili je Clint Eastwood, John Wayne i Judy Garland, a później kolejne ikony stylu: Ron Wood, księżna Diana, Elton John czy Fergie. Z ubrania stworzonego do pracy ogrodniczki stały się więc jednym z najbardziej nostalgicznych elementów mody, który co kilka dekad wraca w nowej wersji.
„Denim overalls” kochałyśmy w latach 90. Jak je nosić w 2026 roku?
W 2026 roku ogrodniczki najmodniej wyglądają wtedy, gdy zestawimy je z elementami z zupełnie innego stylu: minimalistyczną bazą, eleganckimi dodatkami albo butami, które nadają im bardziej współczesny charakter. Zamiast traktować je jak relikt lat 90., warto spojrzeć na nie jak na alternatywę dla jeansów, kombinezonu czy letniej sukienki.
Jak zatem je nosić?
- Z białym topem i minimalistycznymi sandałami. To najprostszy sposób na letni look w duchu clean girl. Wystarczy biały tank top, luźniejsze ogrodniczki z jasnego denimu, skórzane klapki albo sandały na płaskiej podeszwie i mała torebka typu baguette.
- Z koszulą oversize i balerinami. Jeśli ogrodniczki mają wyglądać bardziej „it”, warto założyć pod spód błękitną lub białą koszulę o męskim kroju. Do tego baleriny, okulary przeciwsłoneczne w stylu lat 90. i biżuteria w kolorze złota.
- Z koronkowym topem i klapkami na obcasie. W 2026 roku denim lubi kontrasty, dlatego surowe ogrodniczki świetnie wyglądają z romantycznymi fakturami. Koronkowy top, satynowa opaska, mała torebka do ręki i klapki na niewysokim obcasie sprawią, że całość nabierze bardziej kobiecego, wieczorowego charakteru.
- Z T-shirtem vintage i sneakersami. To ukłon w stronę lat 90., ale w odświeżonej wersji. Najlepiej wybrać ogrodniczki o prostym kroju, nie za bardzo dopasowane, i połączyć je z T-shirtem z nadrukiem, retro sneakersami oraz dużą torbą typu shopper. Stylizacja idealna na festiwal, spacer albo wakacyjny city break.
- Z marynarką i japonkami. Najbardziej nowoczesna wersja? Ogrodniczki noszone z prostym topem, oversize’ową marynarką i skórzanymi japonkami. To zestaw, który wygląda swobodnie, ale nie przypadkowo. Dobrze sprawdzi się zwłaszcza wtedy, gdy wybierzemy ciemniejszy denim i ograniczymy dodatki do minimum.


