Ten podkład za 28 zł z PDRN wytrzymał 20 godzin na weselu. Daje efekt "ceremonial skin" i wygładza linie
Do tej pory nie wiedziałam, który podkład wybrać, aby wytrzymał całe wesele w idealnym stanie. Moja znajoma poleciła mi ten niepozorny kosmetyk, który sprawił, że cera nie wymagała poprawek przez ponad 20 godzin non-stop.

Perfekcyjnie blenduje, zastyga i tworzy jedwabną powłoczkę. Matuje na długie godziny, ale bez uczucia ściągnięcia skóry. To mój numer jeden, odkąd wytrwał całe wesele, aż do następnego dnia!
Długotrwały podkład zastygający Better Than Perfect Stay In Place
Wybierając się na wesele do przyjaciółki wiedziałam, ze chcę postawić na długotrwały podkład. Nie chciałam jednak, aby pozostawiał uczucie nieprzepuszczalnej maski oraz ściągnięcia. Ten kosmetyk poleciła mi znajoma i już wiem, że to był strzał w dziesiątkę. Pokochałam go zarówno na co dzień, jak i od święta. Odłożyłam droższe pozycje na bok i zainteresowałam się tą polską perełką. Jest dostępna w buteleczce z pompką, co znacznie ułatwia dozowanie. Wystarczy jedna aplikacja na całą twarz i szyję. Nie ściera się, a co ważniejsze, nie pozostawia plam i nieestetycznych śladów na ubraniach! Idealnie dopasowuje się do karnacji i jest niewyczuwalna.
Formuła zawiera mnóstwo składników aktywnych, które jednocześnie pielęgnują skórę:
- PDRN – zmniejsza oznaki zmęczenia oraz pozwala zminimalizować linie na twarzy,
- Niacynamid – zmniejsza widoczność porów oraz hamuje wydzielanie sebum, regulując działanie gruczołów łojowych przez cały dzień,
- CICA – łagodzi podrażnienia i koi delikatną skórę, jednocześnie chroniąc przed stanami zapalnymi na cerze,
- Kwas hialuronowy – pozwala zachować wilgoć na dłużej, a także silnie wiąże wodę w różnych partiach naskórka przez cały dzień, uelastycznia skórę,
- Ekstrakt z figi – jest bogatym źródłem antyoksydantów, które pozytywnie wpływają na hamowanie działania wolnych rodników.
Przed nałożeniem podkładu zawsze pamiętam, aby nałożyć serum. Przedłuża trwałość kosmetyku, a dodatkowo silnie nawilża cerę. Warto dobrać je odpowiednio tak, aby mogło być dedykowane problemom naszej skóry. Ja wybrałam to przeciwzmarszczkowe, które stawia na wygładzenie cery z delikatnym efektem glossy skin. Dzięki temu moja skóra jest mięciutka i silnie nawodniona. Zmniejszyłam tym samym ryzyko powstawania przesuszeń i suchych, nieestetycznych skórek. Dzięki kompleksowi Reinassance HPS3® skóra jest promienna i ma naturalny blask. Co w nim cenię najbardziej? Szybko się wchłania i nie lepi do skóry. Dzięki temu nie tworzy plam przy nakładaniu makijażu. Nie zbiera się w załamaniach skóry i nie dodaje lat. Moc składników aktywnych ujawnia się w codziennym stosowaniu - skóra jest jędrniejsza, bardziej wypoczęta i ma znacząco mniej przebarwień.

