Ostatnio Nike zebrało pozytywne recenzje za manekiny plus size, które pojawiły się w londyńskim sklepie marki (zobaczcie>>>). Brand już od dłuższego czasu "celebruje różnorodność sportu i poczucie przynależności do niego" i próbuje zerwać z promowaniem nierealnych kształtów (do swoich kampanii zatrudnia modelki, które nie nie muszą nosić rozmiaru zero, m.in. Chloe Elliot). 

Teraz jednak klienci marki i internauci śmieją się z nowego modelu sneakersów Nike (który do sklepów trafi prawdopodobnie 20 czerwca). Model Air Max FF720, bo o niego chodzi, stał się obiektem żartów. Sneakersy (w dwóch wersjach kolorystycznych: czarnej i jasnoszarej) na "napompowanej" przezroczystej podeszwie z wycięciem à la sandały przypominają im... żelazko. 

 

Oburzone są także osoby z organizacji feministycznych, bo buty w kształcie żelazka prawdopodobnie będą w sprzedaży tylko w damskiej wersji (reklamują je angielskie piłkarki, m.in. Fran Kirby i gwiazda tenisa Laura Robson). Może to tylko umocnić stereotyp kobiety zajmującej się wyłącznie domem. Osoba z ramienia organizacji Not Buying It sarkastycznie skomentowała tę sytuację mówiąc, że "z pewnością, zrobią też takie dla mężczyzn".  

Twitter jeszcze przed premierą butów Nike pełen jest memów na ich temat. Ciekawe, czy ta "burza" w sieci pomoże, czy zaszkodzi w sprzedaży i czy nowe Air Maxy staną się bestsellerem.