„Lęk wysokości”, reż. Bartosz Konopka, 2011

Dobre polskie filmy to najczęściej dramaty, czego przykładem jest produkcja pt. „Lęk wysokości” w reżyserii Bartosza Konopki. Film ten opowiada o losach 30-letniego Tomasza, którego życie obfituje w pasmo sukcesów. Opuszcza prowincję i zostaje znanym reporterem telewizyjnym w wielkim mieście. Układa mu się zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym. Jego spokój zakłóca telefon ze szpitala psychiatrycznego. Tomasz dowiaduje się, że na oddziale przebywa jego ojciec. Postanawia złożyć mu wizytę i odnowić zerwany przed laty kontakt, aby się nim zaopiekować. Odnowiona relacja okazuje się jednak trudniejsza niż przypuszczał i doprowadza głównego bohatera niemal do obłędu. Staje się zarazem okazją do przewartościowania jego dotychczasowego życia i spojrzenia na nie z zupełnie nowej perspektywy. W rolach głównych występują tacy aktorzy jak Marcin Dorociński, Dorota Kolak i Krzysztof Stroiński. Film ten można obejrzeć na platformie HBO GO oraz na Netflix. 

„Wolne miasto”, reż. Stanisław Różewicz, 1958

Polski film wojenny warty obejrzenia. Stanowi najlepszy przykład na to, że stare polskie filmy są ponadczasowe i nie odbiegają pod względem jakości od najnowszych produkcji. „Wolne miasto” zostało nakręcone w czarno-białej wersji, która doskonale oddaje klimat wojenny. Film ten opowiada o przebiegu jednej z pierwszych walk w ramach II wojny światowej, jaką była obrona Poczty Polskiej w Gdańsku 1 września 1939 roku. Widz ma okazję poznać miasto Gdańsk bezpośrednio przed wybuchem wojny. W filmie został ukazany obraz wyalienowanych mieszkańców polskiej mniejszości, która żyje w nieustannym niepokoju z powodu napiętych relacji z niemiecką społecznością Gdańska. Polacy doświadczają ze strony Niemców częstych prześladowań i szykanowania. Pierwszego września nie zamierzają jednak kapitulować, lecz dzielnie chwytają za broń. Ich szanse są jednak niewielkie w starciu z potężnie uzbrojoną armią wroga. 

„Hania”, reż. Janusz Kamiński, 2007

Dobry polski film, który wzrusza i pobudza do refleksji. Opowiada historię małżeństwa – Oli (Agnieszka Grochowska) i Wojtka (Łukasz Simlat), które zmaga się z nieznośną rutyną. Właśnie zbliżają się święta Bożego Narodzenia, dlatego Ola wpada na pomysł, aby wziąć do siebie na gwiazdkę chłopczyka z domu dziecka. Pomysł ten nie spotyka się z aprobatą ze strony jej męża, jednak kobieta podejmuje decyzję sama. Okazuje się, że Wojtek obawia się rodzicielstwa, co ma związek z tym, że był wychowywany przez apodyktycznego ojca. Mężczyzna popada w pracoholizm oraz izoluje się od ludzi. Początkowo jest niechętnie nastawiony do Kacpra, co chłopiec wyczuwa i postanawia uciec z domu, aby spotkać się ze swoja tajemniczą przyjaciółką Hanią. Wkrótce Wojtek nawiązuje relację z Kacprem, co wpływa na jego wewnętrzna przemianę. Film wyróżnia się magiczną atmosferą oraz klimatyczną ścieżką dźwiękową, m.in. w postaci utworów śpiewanych przez Artura Rojka. 

„Pręgi”, reż. Magdalena Piekorz, 2004

Polski film w rolach głównych z Michałem Żebrowskim, Janem Fryczem, Wacławem Adamczykiem i Agnieszką Grochowską. Opowiada historię dorastającego chłopca o imieniu Wojciech. Jest wychowywany przez zaborczego ojca Andrzeja, który stosuje wobec niego przemoc psychiczną i fizyczną. Jej symbolem są pozostające na plecach Wojtka pręgi. Andrzej zachowuje się w okrutny sposób względem syna z myślą o tym, aby wychować go na twardego mężczyznę o silnym charakterze. Jego metody wychowawcze skutkują poważnymi problemami Wojciecha w życiu dorosłym. Staje się zamkniętą w sobie osobą, pozbawioną empatii i stroniącą od kontaktów z innymi ludźmi. W końcu mężczyzna poznaje podczas pobytu w Tatrach dziewczynę o imieniu Tatiana, która zakochuje się w nim i dąży do wejścia w erotyczny związek. Czy traumy z dzieciństwa pozwolą jednak Wojciechowi na zbudowanie zdrowej relacji? „Pręgi” to dramat psychologiczny, który stanowi adaptację książki Wojciecha Kuczoka pt. „Gnój”. 

„Kto nigdy nie żył, nigdy nie umiera”, reż. Andrzej Seweryn, 2006

Film fabularny z Michałem Żebrowskim w roli głównej. Wciela się on w postać księdza Jana, który pracuje z młodymi ludźmi z problemem narkomanii. Jest przez nich lubiany i nawiązuje z nimi przyjacielskie relacje. Wkrótce dowiaduje się, że biskup chce wysłać go na studia do Rzymu. Staje się to jednak niemożliwe ze względu na to, że ksiądz Jan otrzymuje pozytywny wynik badania w kierunku wirusa HIV. Zamiast do Włoch udaje się do klasztoru na prowincji i podejmuje pracę fizyczną przy uprawie warzyw. Wkrótce popada jednak w rozpacz z powodu swojej choroby i zaprzestaje leczenia. Pewnej deszczowej nocy spotyka młodych ludzi zmierzających na koncert do Torunia. Ksiądz Jan udaje się razem z nimi w podróż, jednak ukrywa prawdę o swojej chorobie oraz byciu osobą duchowną. Szybko zakochuje się w nim jedna ze spotkanych dziewczyn o imieniu Marta, która przywraca u Jana chęć do życia. Niebawem ksiądz postanawia wrócić do pracy duszpasterskiej z młodzieżą. 

„Krótki film o zabijaniu”, reż. Krzysztof Kieślowski, 1987

Prezentując najlepsze polskie filmy, nie sposób pominąć twórczości Krzysztofa Kieślowskiego. Ten polski reżyser zasłynął m.in. za sprawą polskiego filmu kryminalnego pt. „Krótki film o zabijaniu”. Jacek (Mirosław Baka) w okrutny sposób zabija taksówkarza. Wkrótce odbywa się proces sądowy w sprawie zabójstwa, które zostało w filmie przedstawione w silnie naturalistyczny sposób. Obrońcą Jacka zostaje adwokat o imieniu Piotr (Krzysztof Globisz). Nie udaje się mu jednak ochronić oskarżonego przed wyrokiem kary śmierci. Odwiedza go w celi i poznaje tragiczne okoliczności, które skłoniły Jacka do zabójstwa. Ten stary polski film stanowi cenny głos w dyskusji nad dopuszczalnością kary śmierci. 

„Baby są jakieś inne”, reż. Marek Koterski, 2011

Na naszej liście propozycji nie mogło zabraknąć nowych polskich filmów. W 2011 roku w kinach pojawiła się produkcja w reżyserii Marka Koterskiego pt. „Baby są jakieś inne”, opowiadająca o współczesnym świecie zdominowanym przez kobiety. Akcja filmu rozgrywa się w samochodzie. Koterski prezentuje jednowątkową fabułę. Dwóch mężczyzn w średnim wieku – Pucio (Adam Woronowicz) i Adaś Miauczyński (Robert Więckiewicz) rozmawiają na temat relacji pomiędzy kobietami a mężczyznami. Wychodzą z założenia, że kobiety przytłaczają ich w praktycznie każdym obszarze życia i zachowują się w niezrozumiały dla nich sposób. Film ten ukazuje obraz sfeminizowanego świata, w którym pozycja mężczyzny jest coraz niższa. Marek Koterski przedstawia stereotypy płciowe w charakterystyczny dla siebie sposób, posługując się czarnym humorem. Film „Baby są jakieś inne” można obejrzeć na platformie Netflix. 

„Chce się żyć”, reż. Maciej Pieprzyca, 2013

„Chce się żyć” to polski dramat, przedstawiający problem niepełnosprawności w realistyczny sposób, a zarazem z zachowaniem sporego dystansu. Mateusz (Dawid Ogrodnik) to chłopak z porażeniem mózgowym. Pomimo, że lekarze uznają go za „roślinkę”, dzięki wsparciu rodziców stopniowo uczy się komunikować ze światem. Film ukazuje jego bogaty świat wewnętrzny. Mateusz cechuje się sporym poczuciem humoru oraz ponadprzeciętną inteligencją. Nie jest przesadnie ugrzecznioną postacią. Pomimo swojej niepełnosprawności odczuwa silny pociąg seksualny do kobiet, potrafi być złośliwy, wulgarny przebiegły i sprośny. Film ten został wyróżniony przyznaniem wielu prestiżowych nagród, w tym srebrnymi Lwami, Orłem oraz nagrodą Grand Prix na festiwalu filmowym w Montrealu. Można go obejrzeć na platformie HBO GO oraz na Netflix.