Te 4 maski do włosów są moim guilty pleasure na jesień. Numer 1 pachnie jak deser i daje efekt mirror gloss aż po końcówki
Te 4 maski do włosów są moim guilty pleasure na jesień. Numer 1 pachnie jak deser i daje efekt mirror gloss aż po końcówki
Maski do włosów jesienią mają robić więcej niż tylko zmiękczać pasma po myciu. Wybrałam cztery formuły dla włosów puszących się, przesuszonych, matowych i zniszczonych, które stawiają na wygładzenie i połysk, a przy tym pięknie pachną.
Po lecie włosy często są przesuszone, łamliwe i matowe. Jesienią stawiamy na regenerację i nawilżenie pasm, dlatego najlepiej sprawdzają się maski łączące emolienty, humektanty oraz składniki wzmacniające. Ja wybrałam te, które przyjemnie pachną.
Ta maska jest propozycją dla włosów, które łatwo się puszą, tracą połysk i nie chcą układać się w gładkie pasma. Jej kremowa formuła opiera się na maśle kakaowym, maśle shea oraz olejkach (m.in. jojoba i kokosowym). To połączenie emolientów, które pokrywają włosy cienką warstwą wygładzającą, przez co fryzura może wyglądać bardziej jednolicie i odbijać światło wyraźniej. W składzie są też kwasy tłuszczowe omega 6 i 9. Maska ma słodki, kakaowo-ciasteczkowy aromat kojarzący się z czekoladowym deserem, dlatego łatwo zrozumieć jej status jesiennego guilty pleasure. Producent wskazuje, że przy użyciu razem z szamponem z tej samej linii efekt ograniczenia puszenia może utrzymywać się do 72 godzin. Formuła jest wielofunkcyjna i może pełnić rolę produktu przed myciem, odżywki lub klasycznej maski.
Najlepsza do poplątanych włosów. Piękny zapach – napisała MartaTomczyk na stronie Rossmann (ocena 5/5).
Żałuję, że zdjęcie nie może pokazać, jak pachnie ta maska: to intensywny, ciasteczkowy zapach, który wypełnia całą łazienkę i długo utrzymuje się na włosach nawet po ich wysuszeniu.
HDRÈY Regenerating & Nourishing – bogata maska z termoochroną 2w1
Ta maska została stworzona z myślą o włosach osłabionych, łamliwych i przesuszonych, zwłaszcza jeśli regularnie mają kontakt z wysoką temperaturą. Jej skład jest rozbudowany, ale najważniejsze miejsce zajmuje masło mafura, bogate w kwasy tłuszczowe, oraz olejek arganowy, który wspiera natłuszczenie i wygładzenie długości. W formule znajdują się również skwalan, olej kokosowy, masło shea, olejek makadamia i oliwa z oliwek. Za nawilżenie odpowiadają między innymi betaina, pantenol, aloes i hialuronian sodu. Producent wzbogacił maskę o kompleks Genesis HPS3 z peptydem i kwasem hialuronowym. W praktyce jest to opcja dla osób, które szukają bardziej treściwej konsystencji i zależy im na ograniczeniu wrażenia szorstkich, matowych końców. Dodatkowo maska pięknie pachnie i zapewnia termoochronę włosów podczas stylizacji na gorąco.
Cudo! Zapach obłędny a włosy odżywione, delikatne i długo czyste – jedna z opinii na stronie producenta (ocena 5/5).
Mokosh Zielona herbata z bergamotką – maska i odżywka 2w1
Mokosh Zielona herbata z bergamotką to odżywka i maska w jednym, skierowana do włosów matowych oraz suchych na końcach. Jej formuła łączy trzy ważne grupy składników, czyli emolienty, humektanty i proteiny. Olej makadamia odpowiada za wygładzenie i ograniczenie przesuszenia, a pantenol ialoes wspierają nawilżenie, nabłyszczanie i łatwiejsze rozczesywanie. Hydrolizowane proteiny jęczmienia dostarczają aminokwasów, które mogą poprawić wygląd włosów osłabionych i pozbawionych sprężystości. W składzie znalazły się także ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z łopianu i woda bergamotkowa.Zielona herbata wnosi antyoksydanty, a bergamotka nadaje formule świeży, herbaciano-cytrusowy zapach. To najlżejsza propozycja z tego zestawienia i dobry wybór, gdy włosy potrzebują blasku oraz miękkości, ale nie tolerują ciężkich maseł i olejów w dużej ilości.
Włosy są po niej miękkie i dobrze się układają. Ładny zapach dodatkowo na plus – napisała Ewa na stronie Sephora (ocena 5/5).
Resibo Hair Majesty – efekt mirror gloss i sypkie pasma
Hair Majesty to maska dla pasm, które są osłabione, sztywne w dotyku i tracą elastyczność po stylizacji albo koloryzacji. Jej baza zawiera masła kakaowe i illipe, czyli składniki natłuszczające, które wspierają wygładzenie długości. Ważną częścią formuły jest też olej z kamelii japońskiej, ceniony w pielęgnacji włosów za lekkie wykończenie i zdolność do nadawania połysku. Maska nie ogranicza się jednak do emolientów. Proteiny z owsa i zielonego groszku oraz hydrolizowane glikozaminoglikany mają wspierać kondycję włosów wymagających wzmocnienia. Pantenol, betaina i hialuronian sodu pomagają utrzymać nawilżenie, dlatego produkt wpisuje się w pielęgnację nastawioną na miękkość bez nadmiernego obciążenia. To formuła dla osób, które chcą połączyć efekt wygładzenia z bardziej uporządkowanym wyglądem całej fryzury. Maska chwalona jest w opiniach za efekty oraz piękny zapach.
Moje włosy są gładkie! Nie puszą się. Wow! Trudno się przyzwyczaić, że tak fajnie się „sypią” – napisała Paulina M. na stronie producenta (ocena 5/5).
Pamiętaj, że w regeneracji włosów osłabionych po lecie kluczowe jest także stosowanie kosmetyków termoochronnych do stylizacji i suszenia włosów po myciu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.