Są perfumy, które od pierwszego psiknięcia dają poczucie, że mamy do czynienia z czymś więcej niż kolejną  „ładną kompozycją”. Acqua di Parma Colonia Il Profumo ma w sobie właśnie ten rodzaj nonszalanckiej elegancji w iście włoskim stylu. Jest świeża i świetlista, ale pod cytrusową powierzchnią kryje znacznie bardziej zmysłowe oblicze.

WIDEO

player placeholder

Historia zaczęła się w 1916 roku

Żeby zrozumieć charakter Colonia Il Profumo, trzeba cofnąć się o ponad sto lat. W 1916 roku powstała Colonia – pierwszy zapach marki Acqua di Parma, który został stworzony w małym rzemieślniczym laboratorium przez włoskiego barona i hiszpańskiego chemika. Prędko okazało się jednak, że ta kompozycja ma w sobie coś wyjątkowego. Z czasem zaczyna zyskiwać własną tożsamość, a jej popularność rośnie szczególnie wśród włoskiej arystokracji i świata kina. Colonia trafia do garderób mężczyzn i kobiet, którzy doceniają jej świeżość, prostotę i niezwykłą elegancję. Nie jest ciężka ani przesadnie formalna. Ma w sobie tę charakterystyczną włoską lekkość, wygląda luksusowo, ale nigdy nie sprawia wrażenia, jakby za wszelką cenę chciała to udowodnić. Co ciekawe, ten zapach wciąż możemy kupić w perfumeriach! 

Po ponad wieku marka sięga do tego dziedzictwa, proponując Colonia Il Profumo. Nie jest to jednak proste odtworzenie klasyka. To byłoby zbyt nudne. Marka stworzyła bardziej skoncentrowaną i współczesną interpretację, w której cytrusowa świeżość otrzymała dodatkową głębię. Ylang-ylang i paczula sprawiają, że zapach staje się bardziej wyrazisty, a jego charakter dłużej pozostaje na skórze. I właśnie tutaj zaczyna się jego najbardziej interesująca część.

Zobacz także:

Złote cytrusy, które pachną jak włoskie słońce

Pierwsze sekundy po aplikacji są bardzo charakterystyczne. Bergamotka, grejpfrut, krwista pomarańcza i petitgrain tworzą świetlisty, soczysty akord, który od razu przywołuje skojarzenie z włoskim latem. Nie jest jednak cukierkowo ani przesadnie owocowo. To raczej skórka świeżo zerwanego cytrusa, sok postawiony na stole na tarasie i ciepłe powietrze. Acqua di Parma od lat wykorzystuje motyw charakterystycznych „złotych owoców”, a w Colonia Il Profumo został on jeszcze mocniej podkreślony. Nawet żółty kolor perfum ma nawiązywać do ciepłego blasku włoskiego słońca i cytrusowych skórek. Jesień nadchodzi wielkimi krokami, ale my możemy przedłużyć sobie lato. Tylko ja mam na to ochotę?

Ylang-ylang dodaje kompozycji zmysłowości

Po cytrusowym otwarciu zapach zaczyna mięknąć. W sercu pojawia się rozmaryn, absolut z liści pomarańczy oraz ylang-ylang. Ta ostatnia nuta nadaje kompozycji bardziej kremowy, bogaty i zmysłowy charakter. Co więcej, to właśnie dzięki niej Colonia Il Profumo nie pozostaje jedynie świeżym, cytrusowym zapachem. Jego wielowymiarowość pozwala wydobyć z owocowych nut coś cieplejszego i bardziej eleganckiego. Cytrusy nadal są obecne, ale stają się bardziej miękkie, otulone kwiatowym akordem. W efekcie zapach ma bardzo ciekawą dynamikę. Najpierw jest jasny i energetyczny, chwilę później bardziej miękki i zmysłowy, a następnie zaczyna pokazywać swoją ciemniejszą, drzewną stronę.

Paczula i wetiwer nadają mu charakter

Najbardziej intrygująca jest jednak baza. To właśnie tutaj pojawia się paczula i wetiwer, które przełamują świetlistość cytrusów i sprawiają, że kompozycja nabiera głębi. Paczula nie jest tu jednak przytłaczająca. Nie dominuje całego zapachu ciężkim, ziemistym akordem. Zamiast tego tworzy dla cytrusów kontrast i sprawia, że ich świeżość staje się bardziej wyrafinowana, a cała kompozycja zyskuje strukturę. Wetiwer dodaje natomiast eleganckiej, lekko suchej drzewności. Dzięki temu finał zapachu jest bardziej zdecydowany i szlachetny. 

I chyba właśnie dlatego określenie „nonszalancki luksus” pasuje do tych perfum tak dobrze. Nie ma tu przesadnej słodyczy, waniliowej ciężkości czy efektu „patrzcie na mnie”. Jest za to jakość, światło, piękna konstrukcja i pewność siebie.