Kardamon najczęściej kojarzy się z aromatyczną kawą, herbatą chai i rozgrzewającymi przyprawami. W perfumach pokazuje jednak znacznie więcej możliwości. Bywa świeży, lekko cytrusowy, niemal zielony, innym razem nabiera korzennej głębi. Szczególnie ciekawie wypada w towarzystwie róży, kremowego sandałowca i nut drzewnych. Przełamuje ich łagodność, dodaje wyrazistości i sprawia, że nawet dobrze znane połączenia pachną trochę inaczej.

WIDEO…

player placeholder

To właśnie dlatego perfumy z kardamonem są interesującym wyborem na jesień i zimę. Mają w sobie ciepło, którego szukamy o tej porze roku, ale nie muszą pachnieć wanilią, karmelem ani słodkim deserem. Mogą być eleganckie, zmysłowe, a przy tym zaskakująco lekkie. Wśród naszych propozycji znalazły się kompozycje, które pokazują różne oblicza tej przyprawy.

Tom Ford Café Rose

Róża i kawa to połączenie, które na papierze może wydawać się dość osobliwe. W Café Rose okazuje się jednak wyjątkowo udane. Zapach otwiera się bogatym, kwiatowym aromatem róży tureckiej i bułgarskiej, któremu towarzyszy ciemna, wyrazista kawa. Nie przypomina jednak słodkiego latte ani klasycznych różanych perfum. Jest bardziej wytrawny, głęboki, momentami lekko dymny.

Zobacz także:

Kardamon wraz z kolendrą dodaje kompozycji pikantnego charakteru, a paczula, kadzidło i sandałowiec nadają jej ciepłe, drzewne wykończenie. Dzięki temu róża traci swoją romantyczną niewinność i staje się znacznie bardziej intrygująca. Café Rose ma w sobie coś z elegancji wieczorowego stroju, ale bez nadmiernej formalności. To dobry wybór dla kobiet, które lubią kwiatowe perfumy, lecz szukają w nich czegoś więcej niż delikatności.

Prada Infusion d’Ylang

Nie wszystkie jesienne perfumy muszą być intensywne. Prada Infusion d’Ylang to propozycja dla kobiet, które wolą zapachy bliższe skórze, dyskretne, ale dopracowane w każdym szczególe. W centrum kompozycji znajduje się ylang-ylang, kwiat o miękkim, kremowym aromacie i subtelnie egzotycznym charakterze.

Towarzyszący mu kardamon wprowadza delikatną, korzenną świeżość, która pięknie równoważy kwiatową słodycz. Sandałowiec nadaje całości gładkości i ciepła. Efekt jest niezwykle harmonijny: zapach nie przytłacza, nie próbuje zwracać na siebie uwagi za wszelką cenę, a mimo to trudno uznać go za zwyczajny. Infusion d’Ylang sprawdzi się szczególnie w ciągu dnia, do pracy czy na spotkania, kiedy zależy nam na elegancji wyrażonej w bardziej subtelny sposób.

Penhaligon’s Changing Constance

Kardamon i karmel to połączenie, które mogłoby wydawać się zbyt słodkie, ale w Changing Constance nabiera zupełnie innego charakteru. Zapach otwiera się wyrazistym, lekko pikantnym aromatem kardamonu, któremu towarzyszy pimento. Po chwili pojawia się solony karmel, nadający kompozycji przyjemnej miękkości, ale bez nadmiernej słodyczy.

Wanilia dodatkowo ociepla całość, a nuty tytoniu i kaszmeranu wprowadzają nieco bardziej wytrawny akcent. Dzięki temu Changing Constance nie przypomina typowych perfum gourmand. Jest ciepły, zmysłowy, ale ma w sobie również odrobinę przekory. To dobry wybór dla kobiet, które lubią słodkie zapachy, lecz szukają w nich czegoś mniej oczywistego.

Jean Paul Gaultier Scandal Intense

Kardamon i ylang-ylang tworzą w Scandal Intense połączenie, które od początku zwraca uwagę. Intensywny, kremowy aromat kwiatów spotyka się tutaj z korzenną świeżością przyprawy. Efekt jest wyrazisty, ale dobrze wyważony. Kardamon przełamuje kwiatową słodycz i sprawia, że kompozycja nabiera bardziej zdecydowanego charakteru.

Wanilia nadaje zapachowi ciepłe, gładkie wykończenie i podkreśla jego zmysłową stronę. Scandal Intense nie należy do perfum dyskretnych, ale nie jest też jednowymiarowo słodki. Ma w sobie intensywność, która szczególnie dobrze pasuje do chłodniejszych wieczorów. Sprawdzi się u kobiet, które lubią bogate, kwiatowe kompozycje, ale oczekują od nich również odrobiny pikanterii.