Są stylizacje, które trzeba długo planować, i takie, które wyglądają tak, jakby powstały w pięć minut - a mimo to trudno oderwać od nich wzrok. Ten drugi przypadek to najnowszy look Kasi Tusk, który w prosty sposób pokazuje, jak wygląda letnia elegancja bez wysiłku.

WIDEO

player placeholder

Kasia Tusk w lnianych spodniach z H&M

Najważniejszym elementem jej stylizacji są lniane spodnie z H&M. Mają szerokie nogawki z postrzępionym brzegiem, luźny fason i delikatny prążek, dzięki któremu wyglądają bardziej jak wakacyjna wersja spodni garniturowych niż typowy model na plażę. To jeden z tych fasonów, które latem z powodzeniem zastępują jeansy. Są lekkie, przewiewne i nie wymagają szczególnego stylizowania. Wystarczy prosty top, koszula albo cienka dzianina. Pionowy wzór porządkuje sylwetkę, a swobodny krój dodaje całości tego charakterystycznego luzu, który Francuzki opanowały do perfekcji.

Kasia Tusk
makelifeeasier.pl
Zobacz także:

Kasia Tusk połączyła spodnie ze swetrem na jedno ramię z nadchodzącej kolekcji MLE. To model na jesień, ale już teraz świetnie sprawdza się podczas chłodniejszych letnich wieczorów. Całość dopełniają minimalistyczne kolczyki, torebka Bottega Veneta oraz japonki Ancient Greek Sandals. Właśnie ten miks działa tu najlepiej: spodnie z sieciówki, luksusowa torba, wyrazista biżuteria i proste buty.

Gdzie kupić podobne spodnie w prążki?

Model, który nosi Kasia Tusk, zdążył zniknąć ze sprzedaży. Trudno się temu dziwić - lniane spodnie o prostym kroju należą do tych letnich rzeczy, które zwykle wyprzedają się jako pierwsze. H&M nadal ma w ofercie inne szerokie modele z lnu, między innymi spodnie z elastyczną talią. Dobrą alternatywą są też bawełniane spodnie Reserved w kolorze złamanej bieli. Mają ten sam lekko męski, garniturowy charakter, który świetnie wygląda w połączeniu z prostą i bardziej kobiecą górą. Największy plus? Ich wyprzedażowa cena! Teraz możesz je kupić ponad 50% taniej

Jak nosić szerokie spodnie w prążek?

Stylizacja Kasi Tusk jest dobrym przykładem na to, że szerokie spodnie nie muszą wyglądać ciężko. Najlepiej zestawić je z górą, która odsłania kawałek sylwetki - topem, krótką koszulą albo dzianiną zsuniętą z ramienia. Do tego płaskie klapki, niewielka torebka i jedna wyrazista ozdoba. Bez marynarki, bez paska i bez nadmiaru biżuterii. W tym zestawie najważniejsza jest swoboda. To właśnie taki strój najłatwiej potraktować jak letni uniform: sprawdzi się w mieście, na wakacjach i podczas wieczornego wyjścia. A gdy nadejdzie jesień, wystarczy zamienić japonki na mokasyny i dorzucić cienki trencz.