Moda od kilku sezonów coraz chętniej sięga do archiwów, przywracając do życia przedmioty, które zdążyły już zniknąć z codziennego krajobrazu. Nie zawsze jednak oznacza to dosłowne odtwarzanie dawnych fasonów. Czasem wystarczy charakterystyczny detal, znajoma sylwetka albo materiał, by przedmiot zyskał zupełnie nowe znaczenie. Na tym założeniu opiera się DRUTT. by Acephala – projekt, który za punkt wyjścia obrał niepozorną torbę z metalowymi uchwytami, popularną w Polsce w latach 70. Dziś jej konstrukcja staje się pretekstem do rozmowy o wzornictwie, rzemiośle i granicach między modą a sztuką użytkową.
WIDEO…
DRUTT. by Acephala. Bazarowa klasyka w duchu polskiej awangardy
Inspiracją dla debiutanckiej kolekcji DRUTT. stały się torby, które w czasach PRL-u służyły przede wszystkim do robienia zakupów. Wykonywane z tkanin, często obiciowych, i wyposażone w charakterystyczne druciane rączki, były praktyczne, łatwo dostępne, a niekiedy powstawały nawet samodzielnie w domowych warunkach. Ich wzornictwo wynikało przede wszystkim z funkcji, a nie z potrzeby podążania za modą.
Projektanci DRUTT. postanowili przyjrzeć się tej konstrukcji z innej perspektywy. Zamiast odtwarzać oryginał, zachowali jego najbardziej rozpoznawalne elementy, nadając im bardziej współczesny, rzeźbiarski charakter. Surowa stal nierdzewna została zestawiona z dekoracyjnymi tkaninami, a prosta forma zyskała nowe proporcje.
W kolekcji można dostrzec również inspiracje polską awangardą, przede wszystkim twórczością Katarzyny Kobro, której podejście do formy, przestrzeni i funkcjonalności stało się jednym z punktów odniesienia projektu. To interesujące zderzenie dwóch pozornie odległych światów: codzienności PRL-u i eksperymentalnej sztuki XX wieku. Wspólnym mianownikiem okazuje się przekonanie, że nawet najbardziej praktyczny przedmiot może mieć przemyślaną, wyrazistą formę.
Torebki z wymiennymi rączkami. Jeden projekt, wiele możliwości
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów kolekcji jest jej modułowa konstrukcja. DRUTT. proponuje system, w którym można dowolnie zestawiać kształty metalowych rączek, rodzaje tkanin i rozmiary toreb. Dzięki temu ten sam model może zmieniać charakter w zależności od wybranych elementów. W premierowej odsłonie pojawiło się pięć wariantów uchwytów. Ich formy opracowano we współpracy z projektantką biżuterii Darią Malicką. Od klasycznych łuków po bardziej nieregularne, falujące linie – każda z nich inaczej wpływa na sylwetkę torby. Proces projektowania obejmował modelowanie parametryczne i testowanie kształtów za pomocą wydruków 3D.
Polska tkanina artystyczna w centrum kolekcji
O charakterze debiutanckiej kolekcji decydują jednak nie tylko metalowe rączki. Równie istotną rolę odgrywają tkaniny stworzone we współpracy z polskimi artystkami. Każda z zaproszonych twórczyń wykorzystała inną technikę, nadając projektom własny język wizualny. Beata Wietrzyńska, mistrzyni tkactwa artystycznego, nawiązała do charakterystycznej dla PRL-u kraty, interpretując ją przez pryzmat modernistycznej geometrii i kolorystyki inspirowanej twórczością Katarzyny Kobro. Powstały materiały o wyrazistych splotach, których struktura jest równie ważna jak wzór. Tradycyjne rzemiosło spotyka się tu ze współczesnym myśleniem o kompozycji.
Zupełnie inne podejście reprezentuje Julia Kromolicka, artystka i chemiczka zajmująca się naturalnym barwieniem tkanin. Na jedwabiu stworzyła abstrakcyjne kompozycje przypominające marmur i powierzchnię kamieni. Do uzyskania kolorów wykorzystała między innymi korę kruszyny i wrotycz. Ze względu na organiczny charakter procesu barwienia poszczególne fragmenty materiału różnią się od siebie, dzięki czemu nie powstają dwa identyczne egzemplarze.
Trzecią odsłonę kolekcji przygotowała Zuza Wójcik, współpracując z Izą Sojką. Artystka specjalizuje się w trójwymiarowych strukturach tekstylnych i żakardach, które przypominają reliefy. Tym razem inspiracją stały się unistyczne obrazy Władysława Strzemińskiego. Tkaniny utkane w Pabianicach wyróżniają się przestrzenną fakturą, która zmienia sposób postrzegania powierzchni torby i nadaje jej niemal rzeźbiarski wymiar.
Między modą, rzemiosłem a collectible design
Debiutancka kolekcja DRUTT. wpisuje się w nurt collectible design, w którym przedmioty użytkowe rozpatrywane są również przez pryzmat ich wartości projektowej, materiałów i procesu twórczego. Nie oznacza to jednak rezygnacji z codziennej funkcjonalności. Przeciwnie – punktem wyjścia pozostaje torba, czyli jeden z najbardziej praktycznych elementów garderoby. Ciekawe jest również samo podejście do inspiracji PRL-em. Zamiast opierać projekt wyłącznie na nostalgii i dosłownych nawiązaniach do przeszłości, DRUTT. koncentruje się na pomysłowości dawnych rozwiązań. Prosta konstrukcja, możliwość wymiany poszczególnych elementów i wykorzystanie różnych technik rzemieślniczych pokazują, że przedmiot sprzed kilku dekad może stać się podstawą współczesnego eksperymentu projektowego.