Dlaczego pytanie „W co się ubrać?” zadajemy sobie tak często?

WIDEO…

player placeholder

Myślę, że kryje się za nim chwila zwątpienia: kim jestem i kim chcę być w tej sytuacji? To potrafi wywołać mały kryzys, a ubrania pomagają go rozwiązać. Są naszym sprzymierzeńcem.

Po raz pierwszy współpracowałaś z Zalando przy tej kampanii. Jak wspominasz udział w filmie i możliwość opowiedzenia o modzie oraz pewności siebie z własnej perspektywy?

Zobacz także:

To była moja pierwsza współpraca z Zalando i jestem pod wrażeniem pomysłowości ich kampanii. Zapraszają do nich uznanych twórców, takich jak reżyserka Melina Matsoukas. Praca z nią była fantastyczna. Mogłam obserwować, jak tworzy każde ujęcie. Cieszę się, że dołączyłam do grona artystów, z którymi współpracowała marka.

Jaka jest najlepsza rada dotycząca stylu, jaką kiedykolwiek usłyszałaś?

„Nie chowaj się”. Chociaż możliwe, że sama sobie jej udzieliłam. Przez długi czas wolałam nie zwracać na siebie uwagi, ale nie chcę być anonimowa. Dziś, kiedy się waham, myślę: zrób to. Ubieranie się w piękne rzeczy to przywilej, z którego coraz chętniej korzystam.

Jako projektantka skąd czerpiesz inspirację, kiedy brakuje ci pomysłów?

Wracam do tego, co zawsze mnie fascynowało: punk rocka, Anity Pallenberg, Davida Bowiego oraz kreskówek z lat 60. i 70. Najważniejsze jest jednak czytanie. Obrazy, które powstają w mojej głowie podczas lektury, wydają mi się bardziej przestrzenne niż fotografie czy obrazy. Kiedy muszę coś poczuć, zamiast po prostu zobaczyć, łatwiej trafiam na nowy pomysł.

Jaką jedną radę dotyczącą stylu chciałabyś przekazać innym?

Ostrożnie podchodzę do takich rad. Powiedziałabym chyba: jeśli patrzysz w lustro i nie rozpoznajesz siebie, coś poszło nie tak. Albo próbujesz zniknąć w tłumie, albo ubranie przyćmiewa ciebie.

Czego moda nauczyła cię o pewności siebie i wyrażaniu własnej osobowości?

Właściwie wszystkiego. Nauczyła mnie, że nie ma wieku, w którym trzeba zejść ze sceny, ani granic, za którymi nie wolno już szukać czegoś nowego. Są tylko kolejne horyzonty. Siły dobrego stroju nie sposób przecenić. Potrafi nawet sprawić, że myślisz jaśniej, bo przestajesz zastanawiać się, jak jesteś odbierana.

Dla osób bardziej introwertycznych moda jest wspaniałym narzędziem. Pozwala pokazać różne strony osobowości, zamiast sprawiać wrażenie kogoś wycofanego czy zdystansowanego. Można zaznaczyć swoją obecność także w subtelny sposób: przez dbałość o tło, szczegóły i konstrukcję całego pomysłu.

Bella Freud
mat. prasowe / Bella Freud

Jakiego zakupu spodziewaliby się po tobie przyjaciele, a czym mogłabyś ich zaskoczyć?

Wszyscy znają moją słabość do butów. Mogłabym ich za to zaskoczyć zakupem pięknej patelni.

Ubierasz się przede wszystkim dla wygody, pewności siebie czy efektu „wow”?

Pamiętam, jak Vivienne Westwood powiedziała coś w rodzaju: „Wygoda jest przeceniana”. Myślę, że chodziło jej o to, że jeśli od niej zaczynamy, możemy nigdy nie spróbować ubrań, w których poczułybyśmy się wspaniale i odważniej. Wygoda jest ważna, ale nie powinna być jedynym kryterium.

Lubię, kiedy ubrania mówią coś o osobie, która je nosi, i pozwalają innym dostrzec jej charakter. Najważniejsza jest dla mnie tożsamość.

Jak opisałabyś swój styl?

W latach 90. wymyśliłam określenie „upmarket irreverence”, czyli „wyrafinowana przekora”. Nadal do mnie pasuje.

Czego ostatnio szukałaś w internecie tak długo, że trudno było przestać?

Często poluję na konkretny model jeansów Pepe o nazwie Midonna. Czasem udaje mi się znaleźć na eBayu parę ze starych zapasów. Nie są szczególnie modne, ale świetnie na mnie leżą. Muszą być tylko bez dodatku elastanu — nie znoszę elastycznych jeansów.

Spontaniczne zakupy czy planowanie? Decyzja podjęta samodzielnie czy konsultacja na grupowym czacie?

Prawie nigdy nie wpadam w zakupowy szał. Jeśli już wybieram się na zakupy, zwykle wiem, czego szukam, i mam plan. Największą przyjemność sprawia mi chodzenie po sklepach z kimś bliskim. Kiedy kupuję coś dla siebie, najchętniej zabieram zaufaną przyjaciółkę. Nie konsultuję zakupów na grupowym czacie.

Co kupujesz regularnie?

Bardzo lubię wybór rzeczy adidas na Zalando. Ciągle do nich wracam.