Beżowy trencz od dekad funkcjonuje poza sezonowymi trendami, dlatego projektanci coraz częściej eksperymentują nie z samą ideą płaszcza, lecz z jego proporcjami. Tej jesieni najbardziej interesująca jest długość. Zamiast fasonu sięgającego kolan czy połowy łydki pojawia się krótka kurtka inspirowana klasycznym prochowcem.
WIDEO…
Wciąż znajdziemy w niej znajome elementy: dwurzędowe zapięcie, pagony, szeroki kołnierz, paski przy mankietach czy charakterystyczny piaskowy kolor. Efekt jest jednak zupełnie inny.
Krótki trencz zmienia proporcje sylwetki
„Cropped trench” może kończyć się tuż przy talii albo kilka centymetrów poniżej niej. Dzięki temu nie przykrywa całej stylizacji i pozwala mocniej wyeksponować dół. Szerokie spodnie, długa spódnica czy jeansy z podwyższonym stanem zyskują przy nim zupełnie inne proporcje.
Na ulicach Kopenhagi krótki model pojawił się w bardzo charakterystycznym dla skandynawskiego street style'u zestawieniu: z dzianiną, sportowymi spodniami i różowymi dodatkami. W Paryżu cropped trench jest z kolei stylizowany znacznie bardziej klasycznie – z ołówkową spódnicą, dużymi okularami i minimalistyczną biżuterią. To pokazuje, że fason nie musi być wyłącznie sportową alternatywą dla płaszcza.
„Cropped trench” nosimy od sportowych spodni po spódnicę midi
Najbardziej ponadczasowy pozostaje oczywiście beż i wszystkie jego warianty – od piaskowego po chłodny kamienny odcień. To właśnie neutralny kolor sprawia, że nawet mocno skrócony fason nadal ma w sobie coś z klasycznego trencza.
Jesienią warto wykorzystać go przede wszystkim do zabawy kontrastami. Krótki trencz można narzucić na gruby sweter, zestawić z szerokimi jeansami albo potraktować jako bardziej casualową górę do eleganckiej spódnicy. Dobrze wygląda też w duecie z mokasynami, balerinami i wysokimi kozakami.