Nie zawsze potrzeba spektakularnych zwrotów akcji czy wielomilionowego budżetu, żeby przyciągnąć uwagę widzów. Czasem wystarczy dobra historia, odrobina francuskiego humoru i znakomita obsada. Najlepszym przykładem są „Małe szczęścia” – komedia z 2020 roku, która niedawno dostała nowe streamingowe życie. Produkcja z Vincentem Casselem i Bérénice Bejo w rolach głównych szybko zaczęła zyskiwać popularność, docierając do 8. miejsca w zestawieniu filmów z gatunku komedii. To zabawna, ale również zaskakująco trafna opowieść o przyjaźni, zazdrości i sukcesie, który nie zawsze przynosi wyłącznie radość.
WIDEO…
„Małe szczęścia” – fabuła
Główną bohaterką „Małych szczęść” jest Léa, czterdziestokilkuletnia kobieta, która prowadzi pozornie spokojne i szczęśliwe życie. Pracuje w centrum handlowym, ma kochającego partnera Marca oraz parę bliskich przyjaciół, Karine i Francisa, z którymi regularnie spędza swój wolny czas. Choć niczego szczególnego jej nie brakuje, od dawna marzy o spróbowaniu czegoś nowego. Pewnego wieczoru, podczas wspólnej kolacji, niespodziewanie oznajmia, że zamierza napisać książkę. Początkowo nikt nie traktuje jej planów zbyt poważnie. Wszystko zmienia się jednak, gdy powieść Léy trafia do wydawnictwa i niemal z dnia na dzień staje się bestsellerem.
Kobieta, która do tej pory pozostawała w cieniu najbliższych, nagle odnosi spektakularny sukces. Zamiast szczerej radości jej osiągnięcie wywołuje jednak falę zazdrości i nieporozumień. Mąż zaczyna kwestionować własne ambicje, a przyjaciele coraz trudniej radzą sobie ze świadomością, że Léa osiągnęła coś, o czym sami mogli jedynie pomarzyć. Pozornie niewinne sytuacje zamieniają się w serię zabawnych, ale też boleśnie prawdziwych konfliktów. Czy przyjaźń przetrwa próbę, jaką okazuje się cudzy sukces?
Vincent Cassel i Bérénice Bejo w obsadzie. Kto stoi za „Małymi szczęściami”?
Film jest francusko-belgijską koprodukcją, co doskonale widać w charakterystycznym poczuciu humoru i sposobie opowiadania o codziennych relacjach. Za kamerą stanął Daniel Cohen, który wspólnie z Olivierem Dazatem napisał scenariusz na podstawie sztuki teatralnej „L'île flottante”.
Największą siłą produkcji pozostaje jednak obsada. W główną bohaterkę wcieliła się Bérénice Bejo, nominowana do Oscara za rolę w „Artyście”. Jej partnera Marca zagrał Vincent Cassel, znany z takich produkcji jak „Czarny łabędź”, „Nienawiść” czy „Ocean's Twelve: Dogrywka”. Na ekranie towarzyszą im Florence Foresti, jedna z najpopularniejszych francuskich aktorek komediowych, oraz François Damiens, którego polscy widzowie mogą kojarzyć z filmu „Rozumiemy się bez słów”.
Gdzie obejrzeć komedię z Vincentem Casselem?
„Małe szczęścia” to propozycja przede wszystkim dla widzów, którzy lubią inteligentne komedie obyczajowe i historie, w których można odnaleźć cząstkę własnego życia. Nie ma tu przesadnie wymyślnej fabuły ani spektakularnych wydarzeń. Zamiast tego otrzymujemy pełną ironii opowieść o dorosłych ludziach, którzy mimo wieloletniej przyjaźni nie zawsze potrafią szczerze cieszyć się swoim szczęściem. Film pokazuje, jak łatwo porównywanie się z innymi może zniszczyć nawet najbliższe relacje. To również historia o odwadze do realizowania marzeń, niezależnie od wieku i oczekiwań otoczenia.
Produkcja powinna szczególnie spodobać się miłośnikom francuskiego kina, w którym lekki humor często idzie w parze z refleksją nad ludzką naturą. Trwający nieco ponad półtorej godziny seans może okazać się dobrym wyborem na jesienny wieczór. Tym bardziej że film właśnie zyskał nową szansę na dotarcie do widzów i od niedawna „Małe szczęścia” są dostępne na Amazon Prime Video.