Wydaje się, że o koreańskiej pielęgnacji powiedziano już wszystko: zasada 10 kroków, glass skin, skip-care, layering – znamy to na pamięć. Sam trend K-beauty w ostatnim czasie nieco osłabł, ustępując miejsca modzie na naturalne i lokalnie produkowane kosmetyki. Jeśli myślisz jednak, że zgłębiłaś wszystkie sposoby Azjatek na osiągnięcie perfekcyjnej, alabastrowej cery – koniecznie musisz poznać metodę 1 minuty, o której dotąd nie mówiono zbyt wiele.

Na czym polega metoda 1 minuty?

Zasada ta dotyczy aplikowania kosmetyków. Jak doskonale wiesz, Koreanki są zdeklarowanymi zwolenniczkami dwuetapowego oczyszczania, którego podstawą jest dobry olejek do demakijażu. I właśnie podczas aplikacji tego kosmetyku stosują metodę 1 minuty. Chodzi o to, żeby dokładnie przez 60 sekund wmasowywać olejek w twarz – nie krócej. Dlaczego to takie ważne? Dłuższy masaż pomaga dokładniej i skuteczniej rozpuścić makijaż oraz zanieczyszczenia zgromadzone w porach bez naruszania warstwy hydrolipidowej skóry. A dogłębne oczyszczenie jest podstawą zdrowej, gładkiej cery bez wyprysków. Jeśli dodatkowo wybierzesz kosmetyk bazujący na naturalnych olejach, pełnych witamin, antyoksydantów i nienasyconych kwasów tłuszczowych, dostarczysz swojej cerze cennych składników odżywczych.

Po rozpuszczeniu makijażu olejkiem, powinnaś umyć twarz delikatnym żelem, pianką lub kremem myjącym, który łagodnie, bez naruszania warstwy ochronnej skóry, usunie tłusty film oraz doczyści twarz. Te kosmetyki zrobią to skutecznie, a przy tym pomogą cerze zachować nawilżenie:

Jednak to nie koniec. Metoda 1 minuty dotyczy też aplikowania kosmetyków po umyciu twarzy. Według niej masz maksymalnie 60 sekund na nałożenie produktu nawilżającego po oczyszczeniu skóry. „Jeśli nie zaaplikujesz czegoś nawilżającego w ciągu minuty od umycia, twoja skóra zacznie szybko się odwadniać i nie zaabsorbuje składników aktywnych z pozostałych kosmetyków. To naprawdę ważna wskazówka” – przekonuje Alicia Yoon, Koreanka i założycielka Peach & Lily, kultowej marki, której kosmetyki dają efekt glass skin. Azjatki do ekspresowego nawilżenia cery po myciu lubią stosować nawadniające mgiełki, esencje i serum – najlepiej aplikowane jedna po drugiej, warstwowo. To dobry sposób na zatrzymanie wody wewnątrz skóry oraz nadanie jej jędrnego, „wilgotnego” wyglądu. W składzie kosmetyków obowiązkowo powinien znaleźć się kwas hialuronowy, czyli substancja wiążąca wodę niczym gąbka – znajdziesz go na przykład w nawadniającym serum Neutrogena Hydro Boost oraz naturalnym, ultranawilżającym serum od marki Melo.

Zwieńczeniem rytuału pielęgnacyjnego powinno być nałożenie kremu – koniecznie o bogatszej konsystencji, która otuli twarz niczym kołderka i zapobiegnie wyparowywaniu wilgoci ze skóry. Wybierz kosmetyk o gęstszej konsystencji na bazie maseł i olejków, np. naturalny krem Róża-Malina Ministerstwa Dobrego Mydła. Mimo bogatego składu (olejek z dzikiej róży, z pestek malin, masło shea) bardzo dobrze się wchłania i działa przeciwzmarszczkowo dzięki zawartości koenzymu Q10 oraz ekstraktu z lukrecji.

Czytaj też: Krem ze śluzem ślimaka - ulubiony kosmetyk Koreanek. Jakie daje efekty?