1. Cera pełna glow

Cera to baza twojej metamorfozy – dlatego zanim sięgniesz po kredkę i tusz, musisz odpowiednio ją przygotować. Dobrze nawilżona, rozświetlona skóra daje złudzenie młodszych, uniesionych rysów. Pierwszym krokiem do osiągnięcia tego efektu będzie aplikacji kremu, który zapewni cerze świeży, naturalny blask i „wypełni” ją wilgocią. Jaki stosują najchętniej makijażyści? To oczywiście kultowy Magic Cream Charlotte Tilbury, który nawilża matową, zmęczoną skórę modelek na tygodniach mody. Daje natychmiastowy efekt zdrowej, wypielęgnowanej cery, gładkiej i mięciutkiej jak u dziecka. Jest doskonałą bazą pod makeup.

Jak dodatkowo „podkręcić” właściwości kremu i sprawić, by twarz wyglądała na wypoczętą – nawet jeśli ostatnio nie dosypiasz? Do porcji kosmetyku dodaj kilka kropelek brązujących, np. od Tan Expert. To nasz ulubiony trik na zdrową opaleniznę nawet w środku zimy. Kropelki dają niesamowicie naturalny efekt cery muśniętej słońcem. Dzięki temu, że mieszasz je z kremem, nie ma mowy o smugach czy zaciekach. Twarz już na drugi dzień nabierze pięknego kolorytu i będziesz wyglądać jakbyś właśnie wróciła z urlopu na Kanarach.

Dopełnieniem twojej bazy będzie oczywiście podkład o właściwościach rozświetlających. Lekkie, półtransparentne formuły, które łatwo stapiają się z cerą i wyglądają supernaturalnie – to najlepszy wybór, jeśli zależy ci na optycznym uniesieniu rysów. Wizażyści największym zaufaniem darzą Giorgio Armani Luminous Silk Foundation. Jest numerem jeden za kulisami sesji zdjęciowych i na czerwonych dywanach – doskonale odbija światło, co w świetle fleszy ma duże znaczenie. My ostatnio mamy na oku podkład o podobnych właściwościach, czyli IT Cosmetics Your Skin But Better. Jak wskazuje sama nazwa, naśladuje skórę, a przy tym upiększa ją i subtelnie rozświetla. Cera po nim wygląda na naturalnie zadbaną i nawilżoną.

2. Uniesione brwi

Kolej na brwi, które są ramą dla twarzy i w ogromnej mierze wpływają na to, jaki ma wyraz – zmęczony i smutny czy też pogodny, wypoczęty i młodzieńczy. Skupimy się oczywiście na tym, jak osiągnąć ten drugi efekt. Niezawodną receptą na bardziej otwarte spojrzenie jest wyregulowanie brwi tak, aby ich zewnętrzna końcówka była skierowana ku górze. Jak to zrobić? Ostrożnie wyrwij pęsetką włoski przy dolnej granicy łuku, by unieść końce brwi. Dopracuj ich kształt za pomocą kredki w odcieniu taupe. Na koniec pokryj brwi żelem utrwalającym i wyczesz do góry tworząc efekt „pierzastych” łuków – pomoże to dodatkowo zliftingować okolice oczu.

3. Foxy eyes

Makeup foxy eyes był ostatnich lat i przewidujemy, że jeszcze długo utrzyma się w czołówce makijażowych trendów. Powoduje on, że oko przyjmuje zmysłowy, migdałowaty kształt, a jego zewnętrzne kąciki są maksymalnie wyciągnięte ku górze. W internecie można znaleźć wiele tutoriali, które pomogą ci w dokładnym odwzorowaniu tego ulubionego makeupu Kendall Jenner oraz Belli Hadid. Najważniejsze jest to, aby podczas aplikacji eyelinera i cieni, nie wykraczać poza linię, która stanowi przedłużenie dolnej linii rzęs. Żeby ułatwić sobie to zadanie, możesz posłużyć się trikiem z TikToka i przykleić taśmę klejącą pod dolną powieką.

@millieleer Smokey eye 🤎 #fyp #foryoupage #makeup #viral ♬ original sound - slowed songs

4. Podkręcający tusz

By kąciki oczu wydawały się jeszcze wyżej uniesione, wytuszuj rzęsy za pomocą dobrej, wydłużająco-podkręcającej maskary. Skup się przede wszystkim na dokładnym pomalowaniu górnych rzęs w zewnętrznych kącikach. Dolne możesz pominąć lub tylko delikatnie musnąć tuszem. Posłuż się maskarą o zagiętej szczoteczce, która mocniej podkręca włoski - w tej kategorii jest wysoko oceniana jest Bourjois Volume Glamour Ultra-Curl Mascara. Za to hitem 2021 roku stał się nowy tusz Lancôme Lash Idôle, który zdobył olbrzymie grono fanek. Internautki piszą, że był dla nich absolutnym game changerem jeśli chodzi o makijaż oczu.

5. Akcent na kości policzkowe

Aby stworzyć iluzję liftingu, twarz musi przyjąć kształt odwróconego trójkąta. Najłatwiej jest uzyskać ten efekt podkreślając kości policzkowe. Nawet jeśli u ciebie są one mało wyraziste, odpowiednie umiejscowienie różu i rozświetlacza pomoże ci je wydobyć, a przez to unieść optycznie rysy. Róż aplikuj w centralnej części kości policzkowych, natomiast rozświetlacz – na samym ich szczycie.