Moda już od kilku sezonów wyjątkowo chętnie zagląda do szafy pełnej użytkowych klasyków. Po kurtkach motocyklowych, parkach i modelach inspirowanych odzieżą myśliwską przyszedł czas na „barn jacket”. Kurtka, która pierwotnie miała przede wszystkim chronić przed chłodem i deszczem podczas pracy na zewnątrz, stała się jednym z najbardziej pożądanych elementów miejskiej garderoby.
WIDEO…
Jej znaki rozpoznawcze? Prosty, lekko oversize’owy fason, duże kieszenie i kontrastowy kołnierz – najczęściej z brązowego sztruksu lub materiału imitującego skórę. Najmodniejsze pozostają modele w kolorach khaki, spranego beżu, karmelu, oliwkowej zieleni oraz czekoladowego brązu.

„Barn jacket” zostaje z nami na jesień 2026
Jeżeli kurtka pojawia się kolejny sezon z rzędu zarówno na wybiegach, jak i w stylizacjach z ulic Paryża, Kopenhagi czy Sztokholmu, trudno mówić o chwilowej fascynacji. „Barn jacket” powoli przechodzi do kategorii współczesnych klasyków.
Na zdjęciach street style’owych z 2026 roku widać jednak zmianę w sposobie jej noszenia. Nie chodzi już o odtwarzanie estetyki brytyjskiej prowincji od stóp do głów. Kurtka ma wyglądać trochę nonszalancko, jak element znaleziony przypadkiem w vintage shopie i narzucony na bardzo prostą miejską bazę. I właśnie ten sposób stylizacji warto podpatrzeć u Skandynawek.

Jak Szwedki noszą „barn jacket”? Im prościej, tym lepiej
Sekret tkwi w kontraście. Użytkowy charakter kurtki najlepiej wygląda obok rzeczy minimalistycznych. Beżowy model z ciemnym kołnierzem można zestawić z białą koszulą albo cienkim swetrem, granatowymi spodniami o szerokiej nogawce i niewielką czarną torebką.
Jeszcze prostsza opcja to ciemne jeansy o prostym kroju, mokasyny i cienki golf. W takim zestawie „barn jacket” zastępuje klasyczny trencz czy marynarkę, ale sprawia, że całość wygląda zdecydowanie mniej formalnie.

Warto zwrócić uwagę również na proporcje. Najciekawsze modele kończą się mniej więcej na wysokości bioder lub połowy uda i są lekko za duże. Podwinięte rękawy, niedopięty kołnierz i wystający spod kurtki sweter tylko dodają im charakteru.
Jeansy, mokasyny i duża torba – najprostszy zestaw na jesień
Najłatwiejsza stylizacja z „barn jacket” właściwie składa się z samych rzeczy, które prawdopodobnie już mamy w szafie. Wystarczą ciemnogranatowe jeansy, biały T-shirt albo koszula, czarne mokasyny i skórzana torba.

To właśnie dodatki odbierają kurtce jej dosłownie „farmerski” charakter. Zamiast kaloszy pojawiają się loafersy, zamiast kraciastej koszuli – minimalistyczna dzianina, a płócienną torbę zastępuje skórzany shopper.
Można też pójść w bardziej eleganckim kierunku. „Barn jacket” świetnie wygląda z granatowymi lub grafitowymi spodniami garniturowymi, cienkim swetrem i skórzanymi kozakami. Ten kontrast między techniczną kurtką a dopracowaną bazą sprawia, że zestaw wygląda nowocześnie.


























