Moda już od kilku sezonów wyjątkowo chętnie zagląda do szafy pełnej użytkowych klasyków. Po kurtkach motocyklowych, parkach i modelach inspirowanych odzieżą myśliwską przyszedł czas na „barn jacket”. Kurtka, która pierwotnie miała przede wszystkim chronić przed chłodem i deszczem podczas pracy na zewnątrz, stała się jednym z najbardziej pożądanych elementów miejskiej garderoby.

WIDEO

player placeholder

Jej znaki rozpoznawcze? Prosty, lekko oversize’owy fason, duże kieszenie i kontrastowy kołnierz – najczęściej z brązowego sztruksu lub materiału imitującego skórę. Najmodniejsze pozostają modele w kolorach khaki, spranego beżu, karmelu, oliwkowej zieleni oraz czekoladowego brązu.

GettyImages-2258169428
Zobacz także:

„Barn jacket” zostaje z nami na jesień 2026

Jeżeli kurtka pojawia się kolejny sezon z rzędu zarówno na wybiegach, jak i w stylizacjach z ulic Paryża, Kopenhagi czy Sztokholmu, trudno mówić o chwilowej fascynacji. „Barn jacket” powoli przechodzi do kategorii współczesnych klasyków.

Na zdjęciach street style’owych z 2026 roku widać jednak zmianę w sposobie jej noszenia. Nie chodzi już o odtwarzanie estetyki brytyjskiej prowincji od stóp do głów. Kurtka ma wyglądać trochę nonszalancko, jak element znaleziony przypadkiem w vintage shopie i narzucony na bardzo prostą miejską bazę. I właśnie ten sposób stylizacji warto podpatrzeć u Skandynawek.

GettyImages-2257967885

Jak Szwedki noszą „barn jacket”? Im prościej, tym lepiej

Sekret tkwi w kontraście. Użytkowy charakter kurtki najlepiej wygląda obok rzeczy minimalistycznych. Beżowy model z ciemnym kołnierzem można zestawić z białą koszulą albo cienkim swetrem, granatowymi spodniami o szerokiej nogawce i niewielką czarną torebką.

Jeszcze prostsza opcja to ciemne jeansy o prostym kroju, mokasyny i cienki golf. W takim zestawie „barn jacket” zastępuje klasyczny trencz czy marynarkę, ale sprawia, że całość wygląda zdecydowanie mniej formalnie.

GettyImages-2264976410

Warto zwrócić uwagę również na proporcje. Najciekawsze modele kończą się mniej więcej na wysokości bioder lub połowy uda i są lekko za duże. Podwinięte rękawy, niedopięty kołnierz i wystający spod kurtki sweter tylko dodają im charakteru.

Jeansy, mokasyny i duża torba – najprostszy zestaw na jesień

Najłatwiejsza stylizacja z „barn jacket” właściwie składa się z samych rzeczy, które prawdopodobnie już mamy w szafie. Wystarczą ciemnogranatowe jeansy, biały T-shirt albo koszula, czarne mokasyny i skórzana torba.

GettyImages-2229671599

To właśnie dodatki odbierają kurtce jej dosłownie „farmerski” charakter. Zamiast kaloszy pojawiają się loafersy, zamiast kraciastej koszuli – minimalistyczna dzianina, a płócienną torbę zastępuje skórzany shopper.

Można też pójść w bardziej eleganckim kierunku. „Barn jacket” świetnie wygląda z granatowymi lub grafitowymi spodniami garniturowymi, cienkim swetrem i skórzanymi kozakami. Ten kontrast między techniczną kurtką a dopracowaną bazą sprawia, że zestaw wygląda nowocześnie.