Jesień w modzie nie musi oznaczać wyłącznie beżu, czerni i klasycznej szarości. W tym sezonie warto spojrzeć na paletę barw nieco odważniej i zestawiać ze sobą odcienie, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nieoczywiste, ale w praktyce tworzą wyjątkowo stylowe duety. Oliwkowa zieleń z burgundem, czekoladowy brąz z błękitem czy śliwka z mysią szarością to połączenia, które nadają codziennym stylizacjom głębi, a przy tym nie wymagają rewolucji w szafie.
WIDEO…
1. Oliwkowa zieleń i burgund
Stonowana, nieco surowa, inspirowana naturą zieleń nabiera w tym sezonie głębi. Wszystko za sprawą szlachetnego burgundu, który dodaje całości wieczorowego szyku. Razem tworzą połaczenie swobodne, ale z nutą wieczorowego szyku. Zamiast zestawiać klasyczny oliwkowy sweter z wełnianym płaszczem w odcieniu bordo, postaw tym razem na warstwy o różnorodnych fakturach: zielona marynarka, bordowa skóra i zamsz sprawdzą się w tym doskonale.
2. Czekoaldowy brąz i baby blue
Ciepło czekoladowego brązu w tym sezonie zostaje zbalansowane chłodem delikatnego błękitu. To duet, który łączy klasykę z lekkością i sprawia, że nawet cięższe jesienne tkaniny nabierają świeżości. Wystarczą kołnierzyk i mankiety koszuli, wystające spod ulubionego swetra, aby z pozoru zwykła stylizacja nabrała trójwymiarowości i wyjątkowego charakteru.
3. Głęboka zieleń i błękit
Baby blue, czyli jasny - niemal pastelowy - odcień błękitu świetnie sprawdza się także w kompozycji ze zgniłą zielenią, która w tym sezonie cieszy się rosnącą popularnością, odsuwając klasyczny odcień khaki na drugi plan. Kurtka z zielonej skóry, sztruksowe spodnie w zbliżonym kolorze, a do tego nonszalancko rozpięta koszula w kolorze błękitnego nieba to przepis na wyjątkowy, jesienny look w wersji "edgy".
4. Czekoladowy brąz i oliwka
Są połączenia, które nie potrzebują mocnych kontrastów, by przyciągać uwagę. Czekoladowy brąz i oliwkowa zieleń należą właśnie do tej kategorii. Obie barwy mają naturalny, ziemisty charakter, dlatego doskonale ze sobą współgrają. Sekret udanego looku tkwi tu przede wszystkim w różnicowaniu faktur. Spódnica z gładkiej satyny, puchaty sweter z dodatkiem moheru i skórzany połysk to trio idealne.
5. Burgund i róż
To najsłodsze, mam wrażenie najbardziej deserowe, połączenie. Kojarzy mi się z wiśniowym deserem, który został ozdobiony malinową bezą. Abstrahując od kulinariów... Burgund i róż to duet, który perfekcyjnie przełamuje stereotyp tego, że jesienna garderoba powinna być stonowana, klasyczna i zachowawcza. Do tego bardzo łatwo go skomponować, bo niezależnie od tego, jaki odcień bordo czy różu wybierzesz i tak będą do siebie pasowały, ponieważ są to kolory pochodne. Pudrowy róż i ciemny burgund sprawdzą się w eleganckich, kobiecych stylizacjach, a mocniejszy róż w połączeniu z winem stworzy jeszcze bardziej charakterny zestaw.
6. Mysia szrosć i śliwka
Mysia szarość niestety często bywa niedoceniana. Niektórzy twierdzą nawet, że jest nudna. Jeśli ty też tak uważasz, to zobacz co się stanie, kiedy połączysz są ze śliwkowym fioletem. Moja rada: tych kolorów zdecydwanie nie warto pomijać. Szarość uspokaja intensywność śliwki, a ta dodaje jej głębi i sprawia, że całość nie wygląda monotonnie. Wystarczy, że wyciągniesz z szafy nawet najprostsze spodnie od garnituru i założysz do nich miękki, śliwkowy sweter. To banalne, ale niezwykle efektowne zestawienie.