Reklama

W Polsce skoki narciarskie nigdy nie były tylko sportem. To był rytuał. Niedzielne popołudnia, herbata w kubku, kanapa, cisza w domu i nagle ten charakterystyczny głos komentatora, który potrafił podnieść ciśnienie szybciej niż dobry thriller na Netflixie. Skoki oglądały całe rodziny - dzieci, rodzice, dziadkowie - bo w pewnym momencie stały się czymś więcej niż transmisją. Były emocją wspólną, narodową i absolutnie niepodrabialną.

A potem przyszedł on. Adam Małysz. Człowiek - legenda, który sprawił, że Polacy uwierzyli, że nawet w powietrzu można wygrać wszystko. „Małyszomania” nie była przesadą - to była prawdziwa zbiorowa obsesja, euforia, wspólnota, która wstrzymywała oddech przy każdym wybiciu z progu. I choć sport się zmienił, a Małysz w 2011 roku zakończył karierę, legenda została. Dlatego wiadomość, że powstaje film o Adamie Małyszu, brzmi jak zapowiedź wydarzenia, które może na nowo rozpalić Polskę. Bo są historie, które nie starzeją się nigdy - one tylko czekają, aż znów usłyszymy: „leć Adam leć! …”.

Powstaje film o Adamie Małyszu. Zdjęcia już ruszyły

Nie ma wątpliwości. To będzie film na punkcie którego Polacy zwariują. Zdjęcia do filmu „Adam” wystartowały w lutym 2026 roku. Ekipy filmowe pojawiły się w czterech lokalizacjach: Warszawie, Oberstdorfie, Szczyrku oraz rodzinnej Wiśle legendarnego skoczka.

Produkcja potrwa trzy miesiące, a zadaniem filmowców jest wierne odtworzenie zimowych realiów końca lat 90. oraz sportowej rywalizacji, która zmieniła oblicze polskich skoków narciarskich. To właśnie tutaj narodził się fenomen znany jako małyszomania, która porwała miliony Polaków.

Obsada filmu o Adamie Małyszu budzi sensację - kogo zobaczymy?

W rolę Adama Małysza wcieli się Bartłomiej Deklewa - aktor młodego pokolenia, znany z seriali „Absolutni debiutanci” i „#BringBackAlice”. Obok niego pojawi się Maja Szopa jako Izabela Małysz. W filmie zobaczymy także Pawła Koślika, który zagra Apoloniusza Tajnera, oraz Tomasza Kota w roli Ediego Federera, menadżera polskiego skoczka.

Udział w produkcji potwierdzili również Ireneusz Czop, Andrzej Kłak, Piotr Głowacki i Dorota Pomykała. Tak szeroka i różnorodna obsada zwiastuje nie tylko emocje, ale i wielką autentyczność ekranowej opowieści.

Historia, której nie znała Polska - „Adam” pokaże kulisy kariery i walkę z presją

Film „Adam” to nie tylko sportowe triumfy - twórcy zapowiadają, że koncentrują się na emocjach, presji i decyzjach, które mogły przekreślić karierę Małysza, zanim na dobre rozbłysła. Scenariusz filmu powstał we współpracy z samym Adamem Małyszem, który podkreślił, że przedstawiona historia jest mu szczególnie bliska i oddaje prawdziwe dylematy, z którymi musiał się mierzyć. Widzowie poznają także momenty zwątpienia, rodzinne poświęcenia i trudy dorastania na oczach całej Polski.

To wszystko sprawia, że film o Adamie Małyszu zapowiada się jako wydarzenie, które poruszy całą Polskę.

Reżyser i produkcja - kto stoi za filmem o Adamie Małyszu?

Reżyserem produkcji jest Tomasz Matuszczak, znany z pracy przy najnowszym hicie TVN-u: „Młodych glinach” i hicie TVP: „Koronie królów. Jagiellonowie”. Za produkcję odpowiada East Studio, a głos w imieniu studia zabrał Maciej Rzączyński, zapewniając, że film pokaże skoki narciarskie jak nigdy dotąd - nie tylko przez pryzmat sukcesów, lecz także poprzez sportowe i życiowe dramaty.

Realizacja wymagała stworzenia autentycznej atmosfery lat 90., a każda scena skoku ma oddawać intensywność i emocje nieznane z telewizyjnych transmisji.

Premiera i dystrybucja - kiedy film „Adam” trafi do kin?

Premiera filmu o Adamie Małyszu zaplanowana jest na 2027 rok. Dystrybucją w kinach zajmie się Monolith Films. Oczekiwania są ogromne - zarówno ze strony kibiców, jak i widzów, którzy chcą poznać prawdziwą twarz polskiego Orła z Wisły. To opowieść o odwadze, determinacji i walce o marzenia, które zainspirowały całą Polskę.

Twórcy oraz komentatorzy nie mają wątpliwości - film o Adamie Małyszu ma potencjał, by znów rozbudzić emocje i sentymenty związane z początkiem XXI wieku. Wtedy to miliony kibiców śledziły każdy występ Małysza, a jego imię stało się synonimem sukcesu i nadziei. Produkcja sięga po najważniejsze momenty sportowej historii Polski, ale przede wszystkim pokazuje człowieka, dla którego każdy skok był walką nie tylko ze sobą, ale i z oczekiwaniami całego narodu.

Reklama
Reklama
Reklama