W „Mniej obcym” muzyka towarzyszy opowieści o ambicji, rodzinnych tragediach i cenie artystycznej wolności. Jeśli właśnie ten splot prywatnych doświadczeń i historii polskiego rocka przyciągnął widzów do filmu o liderze Lady Pank, kolejnym wyborem może być „Idź pod prąd”. Produkcja Wiesława Palucha przenosi do drugiej połowy lat 70., gdy kilku nastolatków z Bieszczad odkrywa punk rocka. Od Londynu dzielą ich setki kilometrów i żelazna kurtyna, ale potrzeba buntu okazuje się podobna.
WIDEO…
Z Ustrzyk Dolnych do historii polskiego punka
W centrum wydarzeń znajduje się Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk, charyzmatyczny uczeń zawodówki, który wraz z kolegami postanawia założyć zespół. Inspiracją jest muzyka Sex Pistols usłyszana w zagranicznej rozgłośni. Chłopcy piszą nawet do Radia Wolna Europa z prośbą o więcej „muzyki wolnych ludzi”. Chcą grać, wyglądać i żyć po swojemu, choć otoczenie ma wobec nich zupełnie inne oczekiwania.
Tak rodzi się KSU. Zanim jednak przyjdą koncerty i rozpoznawalność, młodzi muzycy muszą zmierzyć się z realiami PRL-u. Ich zainteresowania przyciągają uwagę bezpieki, a funkcjonariusz jasno komunikuje Siczce, że na jego terenie nie ma miejsca na punk. Założenie kapeli staje się więc czymś więcej niż sposobem na spędzanie czasu z kolegami.
Ignacy Liss jako Siczka
Głównego bohatera gra Ignacy Liss, znany między innymi ze „Znachora” i serialu „Otwórz oczy”. W obsadzie znaleźli się również Maciej Piotrowski, Igor Paszczyk, Bartłomiej Deklewa, Zuzanna Galewicz i Piotr Głowacki. Film wyreżyserował Wiesław Paluch, który wspólnie z Domanem Nowakowskim napisał scenariusz.
„Idź pod prąd” pokazuje początki muzycznej drogi: moment, w którym fascynacja cudzym brzmieniem zamienia się w potrzebę stworzenia czegoś własnego. Jest w tym miejsce na młodzieńczą przekorę, przyjaźń i zderzenie marzeń z prowincjonalną codziennością. To właśnie ten etap może zainteresować także widzów „Mniej obcego” — zanim muzyk stanie się legendą, musi znaleźć odwagę, żeby pierwszy raz wyjść przed publiczność.
Gdzie obejrzeć „Idź pod prąd”?
Oba filmy można potraktować jako dwa spojrzenia na polską muzykę i ludzi, którzy nie chcieli podporządkować się cudzym zasadom. Historia KSU zainteresuje szczególnie tych, którzy po seansie „Mniej obcego” chcą zostać jeszcze na chwilę w świecie gitar, młodzieńczych ambicji i konfliktów z władzą.
„Idź pod prąd” z 2024 roku można obecnie obejrzeć na Netflixie oraz w TVP VOD.