Jan Komasa nakręcił filmy, które przyciągały uwagę rozmachem i odważnymi tematami, ale to kameralne „Boże Ciało” najmocniej pokazuje jego talent do opowiadania o ludziach. Historia chłopaka z poprawczaka, który zaczyna udawać księdza, mogła łatwo stać się opowieścią o oszustwie. Na ekranie zamienia się w przejmujący portret społeczności, która potrzebuje rozmowy bardziej, niż chce to przyznać. Zdaniem wielu to najlepszy film w dorobku reżysera. Nadal można obejrzeć go na Netfliksie.

WIDEO…

player placeholder

„Boże Ciało” zaczyna się od kłamstwa

Daniel ma 20 lat i za sobą pobyt w poprawczaku. W tym czasie przechodzi duchową przemianę i zaczyna marzyć o kapłaństwie, choć jego przeszłość zamyka mu drogę do seminarium. Po warunkowym zwolnieniu trafia do niewielkiej miejscowości. Tam, korzystając ze splotu okoliczności, podaje się za księdza i zaczyna prowadzić parafię pod nieobecność proboszcza. 


Brzmi jak historia, w której najważniejsze jest pytanie, kiedy oszustwo wyjdzie na jaw. Komasa i scenarzysta Mateusz Pacewicz szybko kierują uwagę gdzie indziej. Daniel nie zna wszystkich zasad, improwizuje i popełnia błędy, ale potrafi słuchać ludzi, którzy od dawna nie rozmawiają ze sobą szczerze. Jego pojawienie się narusza porządek miasteczka i odsłania podziały ukryte za pozorami wspólnoty.

Zobacz także:

Bartosz Bielenia nadał Danielowi niezwykłą siłę

W roli Daniela Bartosz Bielenia jest jednocześnie pewny siebie i wyraźnie zagubiony. W jednej chwili sprawia wrażenie chłopaka, który świetnie odnajduje się w nowej roli, w następnej widać, jak wiele kosztuje go podtrzymywanie kłamstwa. Dzięki temu trudno sprowadzić bohatera do sprytnego oszusta albo niewinnego idealisty.

Właśnie ta niejednoznaczność czyni „Boże Ciało” najmocniejszym filmem w dorobku Jana Komasy. Reżyser nie podsuwa prostych odpowiedzi na pytania o wiarę, winę i prawo do drugiej szansy. Zamiast tego pozwala obserwować, jak osoba, która sama szuka swojego miejsca, zaczyna mieć wpływ na życie innych. Film jest intensywny, ale nie potrzebuje wielkich gestów, by utrzymać napięcie.

Film Komasy nadal jest dostępny na Netfliksie

„Boże Ciało” trafiło na listę filmów nominowanych do Oscara w 2020 roku w kategorii najlepszego filmu międzynarodowego. To wyróżnienie przyciągnęło do niego widzów poza Polską, choć siła tej historii wynika również z jej lokalności: z atmosfery małej społeczności, w której wszyscy znają cudze losy, lecz nie zawsze chcą o nich rozmawiać. oscars.org
Film nadal figuruje w ofercie Netfliksa w Polsce. Jeśli ominął kogoś w kinie, warto dać mu szansę teraz. A jeśli widział go już przed laty, ponowny seans może okazać się równie ciekawy — zwłaszcza gdy zna się fabułę i można przyjrzeć się temu, co dzieje się między Danielem a ludźmi, którzy postanowili mu zaufać.