Nagrodzony Złotym Globem dramat z mocnym polskim akcentem. Ten film zachwyca świat kina
Świat zachwyca się najnowszą produkcją Chloé Zhao - historią Szekspira - pełną miłości, straty i terapeutycznej mocy sztuki. Ale w tym międzynarodowym sukcesie kryje się ciekawy polski akcent, z którego powinniśmy być bardzo dumni.

Najbardziej oczekiwany dramat ostatnich miesięcy, nagrodzony wczoraj Złotymi Globami, już zdążył zawojować krytyczne rankingi. „Hamnet” to produkcja, która rozerwie widza na strzępy - zarówno wzruszeniem, jak i intensywnością emocji. Chloé Zhao, laureatka Oscara za „Nomadland”, przesuwa punkt widzenia ze słynnego dramaturga na jego żonę - Agnes, kobietę, o której mało kto słyszał...
„Hamnet” - o czym opowiada dramat nagrodzony Złotym Globem?
Film nie jest jedynie kolejną biografią Williama Szekspira. Skupia się na jego żonie, Agnes - kobiecie postrzeganej przez sąsiadów niemal jak wiedźma, połączonej z naturą w sposób mistyczny. Od pierwszych scen kamera podkreśla jej związek z ziemią, przyglądając się jej w lesie, leżącej w pozycji płodowej - jakby rodziła się razem z naturą.
Scenariusz Chloe Zhao prowadzi nas w taki sposób, że niemal do samego końca nie zdajemy sobie sprawy, że obserwujemy życie Williama Szekspira i jego żony. Kariera słynnego dramaturga toczy się poza ekranem - Zhao skupia się na kameralnej, intymnej opowieści o ludziach, którzy ukształtowali jego życie, i o wydarzeniu, które mogło zainspirować powstanie jednej z jego najsłynniejszych sztuk.
W centrum opowieści znajduje się rodzinna tragedia i różne sposoby przeżywania żałoby. Zhao kontrastuje kobiecą emocjonalność Agnes z powściągliwością Williama, pokazując jak sztuka staje się medium do przepracowania bólu i straty.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Słowo i aktorstwo - magia w każdym geście
„Hamnet” zachwyca też językiem i grą aktorską. Paul Mescal wcielający się w Szekspira nie próbuje być hollywoodzkim gwiazdorem - jego subtelna mimika i niskie tony nadają postaci głębi i autentyczności. Jessie Buckley jako Agnes dodaje natomiast emocjonalnej intensywności - jej bohaterka jest żywiołowa, dramatyczna, pełna gniewu i miłości, a jednocześnie przesiąknięta codziennymi troskami.
Dialogi pełne są cytatów Szekspira, czasem wprowadzonych nagle, co początkowo zaskakuje, ale szybko wciąga, nadając opowieści literackiego wymiaru bez przesadnej dydaktyki.
„Dzięki za zupę!”. Aktorka Jessie Buckley zachwycona polską ekipą

Irlandzka aktorka Jessie Buckley, która zdobyła Złotego Globa dla najlepszej aktorki za rolę Agnes, nie ukrywała zachwytu nad ekipą filmu. W swoim przemówieniu aktorka podkreśliła, jak ogromną rolę odegrała polska część teamu: „Opowiadaliśmy historię prawdopodobnie najsłynniejszego Brytyjczyka, a mieliśmy chińskiego reżysera, dużo irlandzkiej, głównie polskiej ekipy”. Najbardziej zabawnym akcentem okazała się… polska zupa przygotowywana przez Tomasza Sternickiego, który przywiózł na plan żeliwny garnek i karmił ekipę tradycyjnym daniem z Polski.
Ale polski wpływ w „Hamnecie” sięga znacznie dalej. Za kamerą stanął operator Łukasz Żal, a kostiumy zaprojektowała Małgorzata Turzańska - jedna z najbardziej rozchwytywanych kostiumografek Hollywood.
Polski akcent w filmie „Hamnet” - kim jest Małgosia Turzańska?

Urodzona w Krakowie - Absolwentka DAMU w Pradze oraz Tisch School of the Arts w Nowym Jorku, Małgosia od lat zachwyca Hollywood. Jej ręką ubierali się m.in. Ethan Hawke, Rooney Mara, Julianne Moore czy obsada „Stranger Things”. Jej projekty, zostały docenione przez ekspertów, i są nominowane do lutowej nagrody Costume Designers Guild Award.
W „Hamnecie” Turzańska stworzyła kostiumy, które żyją razem z postaciami - są nadprute, pogniecione, brudne, tak jak życie Agnes i Williama. Kolory mają symboliczne znaczenie: brunatna czerwień Agnes kontrastuje z wyblakłym błękitem Williama, a każdy detal, od rękawic sokolniczych po kolczyki i farbowane włosy, opowiada historię postaci. Dzięki temu polski akcent w filmie staje się subtelny, a jednocześnie jest nie do przecenienia - kostiumy Turzańskiej wnoszą do historii realizm, emocjonalną głębię i magiczny wymiar.
Miłość, strata i sztuka w terapeutycznej mocy opowieści
„Hamnet” pokazuje, że miłość i strata mają uniwersalny wymiar. To nie tylko historia Williama Szekspira i Agnes - to opowieść o tym, jak cierpienie i twórczość łączą ludzi. W finale widz czuje, że nawet po największej tragedii pozostaje wspólnota, a sztuka może stać się narzędziem uzdrowienia. Chloé Zhao z mistrzowską precyzją pokazuje ból i piękno życia, a każdy szczegół - od muzyki Maxa Richtera po minimalistyczne ujęcia lasów Łukasza Żala - tworzy doświadczenie kinowe, które zostaje w pamięci na długo.
Premiera w kinach: już 23 stycznia, ale już wiemy, że przedpremierowe pokazy cieszą się ogromnym zainteresowaniem widzów.

